Prawnik Mediator Psycholog – alianci w procesie rozwodu

Przejście przez rozwód wiąże się nie tylko z procesem sądowym. To również konieczność poradzenia sobie z trudnymi emocjami oraz pytaniami o przyszłość rodziny. Gdzie szukać wsparcia w tak złożonej sytuacji? Jak ułożyć racjonalną strategię działania, gdy kierują nami burzliwe emocje? Dlaczego warto korzystać z kompleksowego wsparcia specjalistów różnych dziedzin?
W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna o tym, jaką rolę w procesie rozwodu pełnią prawnik, mediator i psycholog oraz o korzyściach płynących z łączenia ich kompetencji rozmawiamy z mediatorem Magdą Bellwon i adwokat dr Aleksandrą Brodecką z Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

Jakie zmiany w życiu małżonków pociąga za sobą decyzja o rozstaniu?
M.B.: Etap rozwodu to okres wielu istotnych zmian w życiu człowieka. Przy czym szczególnie silnie wpływa na trzy sfery naszego funkcjonowania, które obrazowo można zamknąć w trójkącie: emocje-komunikacja-prawo. Warto w tym miejscu podkreślić, że rozwód oddziałuje nie tylko na samych małżonków, ale na całą rodzinę.
Decyzja o rozwodzie wpływa oczywiście na obszar emocji, które są niezwykle silne i dynamiczne, zwłaszcza w pierwszym etapie rozstania. Stres, złość i stany depresyjne to naturalne objawy w tym okresie, dlatego wiele osób dotkniętych rozwodem szuka wsparcia u psychologa.
Kolejną istotnie zakłóconą sferą życia jest obszar związany z komunikowaniem. To naturalna konsekwencja psychicznego obciążenia negatywnymi emocjami wywołanymi sytuacją rozwodową. Prowadzi ona często do zaburzenia dialogu między małżonkami lub wręcz jego całkowitego ustania. Może się okazać, że nieprzepracowane emocje tworzą barierę uniemożliwiają nie tylko konstruktywną rozmowę, ale w ogóle podejmowanie jakichkolwiek wspólnych decyzji, w tym dotyczących dzieci czy choćby kroków prawnych w kierunku rozwiązania małżeństwa. Wsparcie mediatora, który ułatwi i pokieruje komunikacją ponad emocjami, dla wielu par staje się jedyną szansą na powrót do racjonalnego dialogu w kwestiach spornych.
W aspektach organizacyjnych największą zmianę przynosi oczywiście sam proces rozwodowy, który finalnie zmienia status formalno-prawny małżonków i pociąga za sobą różne konsekwencje w obszarze prawnym, administracyjnym i organizacyjnym codziennego funkcjonowania stron po rozwodzie. Sama procedura rozwodu wymaga wniesienia pozwu rozwodowego i postępowania przed sądem, więc wiele osób w naturalny sposób szuka w tym zakresie wsparcia profesjonalnego pełnomocnika – adwokata lub radcy prawnego.
A.B.: Warto w tym miejscu podkreślić, że te trzy wymienione wcześniej obszary nie układają się w sposób liniowy, a raczej dynamicznie przenikają i wzajemnie na siebie oddziałują.

 

Jednak w sytuacji rozwodu strony zwykle pierwsze kroki kierują do pełnomocnika. To dobre rozwiązanie?
A.B.: Wszystko zależy od sytuacji danej pary, stanu ich emocji, zdolności do komunikowania się i celów, które chcą osiągnąć. W niektórych przypadkach skierowanie się bezpośrednio do pełnomocnika już na wstępnym etapie może być uzasadnione. Jednak w wielu sytuacjach nie jest.

 

Dlaczego?
A.B.: Jak wspomniałyśmy na wstępie, rozwód to sytuacja rozgrywająca się na wielu płaszczyznach życia i nie dotyczy wyłącznie sytuacji prawnej małżonków. A adwokat lub radca prawny mają bardzo specyficzną rolę w tym procesie. Ich zadaniem jest wszczęcie postępowanie rozwodowego przed sądem, inicjowanego pozwem rozwodowym. Pełnomocnik przejmuje obowiązki swojego klienta w zakresie prawnych aspektów rozstania, wybiera najkorzystniejszą dla strony strategię procesową oraz komunikuje się z pełnomocnikiem drugiej strony. Klient w tym zakresie zostaje odciążony i współpracuje z prawnikiem w wypracowaniu swojego stanowiska oraz oczekiwań względem zakończenia postępowania rozwodowego.
M.B.: Należy pamiętać, że ze względu na swoją rolę pełnomocnik zobowiązany jest do reprezentowania interesu swojego klienta, a więc tylko jednej strony. Jego zadaniem nie jest obiektywizowanie lub wspólne wypracowywanie zgodnych stanowisk. W związku z tym pełnomocnik działa w oparciu o stan faktyczny przedstawiony subiektywnie przez swojego klienta. W sytuacji rozbieżności pomiędzy rozstającymi się małżonkami w ocenie tego stanu, naturalną konsekwencją wejścia na ścieżkę sądową jeszcze przed wypracowaniem zgodnie oczekiwanych rozwiązań, może być zaognienie konfliktu oraz doprowadzenie do zerwania bezpośredniej komunikacji między małżonkami i przeniesienia jej całkowicie na grunt pism procesowych oraz negocjacji pełnomocników. To niesie zagrożenie trwałego degradowania i tak już napiętych relacji w rodzinie i przeniesienia konsekwencji tego na dzieci.
Gdy para wychowuje wspólnie dzieci, same konsultacje prawne nie pomogą też stronom w zobiektywizowaniu dobra dziecka czy wypracowaniu zgodnego z tym dobrem planu wychowawczego na przyszłość.

A.B.: Warto również pamiętać, że tempo pracy profesjonalnych pełnomocników oraz postęp sprawy rozwodowej są bezpośrednio uzależnione od terminów sądowych.

 

Czyli w sytuacji konfliktu warto jeszcze przed wejściem na drogę sądową spotkać się u mediatora?
M.B.: Mediator pomaga wypracować stronom zgodne stanowisko, mogące stanowić podstawę dalszej pracy prawników. Jego wsparcie jest istotne w szczególności w sytuacji, kiedy rozstająca się para z różnych względów ma problemy w konstruktywnej komunikacji. Wsparcie kompetentnej, neutralnej osoby z zewnątrz pomaga stworzyć parze płaszczyznę racjonalnego dialogu. Umożliwia też stronom otwarte wyrażenie stanowisk ze względu na poufność mediacji. Mediator nie ocenia stron ani przedmiotu mediacji i ma obowiązek pozostać bezstronny. Może również uwzględniać ogólnie rozumiane dobro dziecka przy wypracowywaniu zgodnego stanowiska.
Sam fakt, że małżonkowie dostrzegą możliwość prowadzenia dialogu wpływa na jakość ich relacji po rozstaniu oraz zachowanie zdrowych więzi w rodzinie. Taki neutralny grunt dla rozmowy mediator może zapewnić jeszcze przed wszczęciem postępowania sądowego lub w jego trakcie.

Może w takim razie wsparcie ze strony mediatora będzie wystarczające dla pary, aby skutecznie przejść przez proces rozwodu?
A.B.: Niekoniecznie. Należy pamiętać, że mediator nie musi posiadać kompetencji prawnej, więc o ile może pomóc stronom w komunikacji i wypracowaniu wspólnego stanowisko wyrażonego w formie ugody mediacyjnej, to jednak nie kontroluje treści tej ugody pod kątem jej zgodności z prawem. Nie może zagwarantować również jej wykonalności, co szczególnie bierze pod uwagę sąd.
Trzeba wziąć pod uwagę, że mediator nie podpowiada też parze gotowych rozwiązań, lecz wchodząc w rolę moderatora, stara się jedynie pomóc wypracować zgodne stanowisko. Co ważne, obowiązkiem mediatora nie jest także badanie dobra dziecka w każdym indywidualnym przypadku czy pomoc w rozwijaniu kompetencji rodzicielskich. Mediatorzy co do zasady nie instruują też stron w przedmiocie radzenia sobie z emocjami i nie uczą umiejętności komunikacyjnych. A gdy emocje są zbyt silne osiągnięcie pewnej równowagi emocjonalnej jest kluczem do powodzenia w trudnej sytuacji.

 

Domyślam się, że pomocny w tych aspektach może być psycholog?
M.B.: Zdecydowanie. Zwłaszcza w sytuacji kryzysowej nie należy traktować psychologicznego wsparcia jako tabu. Psycholog pomoże w poradzeniu sobie z trudnymi emocjami związanymi z rozstaniem. Wpłynie pozytywnie na jakość komunikacji między rozstającymi się osobami, wspierając tym samym przejście mediacji oraz wspólne funkcjonowanie w przyszłości. Pełni również w procesie rozwodu istotną rolę diagnostyczną – w drodze badań i opinii psychologicznych jest w stanie między innymi ocenić więź dziecka z danym rodzicem, zbadać prawidłowość postaw rodzicielskich i kompetencji wychowawczych. Są to informacje, które mogą realnie poprawić jakość życia rodziny oraz przydadzą się na etapie tworzenia ugody mediacyjnej. Oprócz tego pomoc psychologa ma funkcję edukacyjną – wspiera rodzica w zakresie komunikowania dziecku rozstania oraz ogólnego prowadzenia dialogu w sprawach wychowawczych.
A.B.: Funkcję psychologa w procesie rozwodu można postrzegać jako pomocniczą. Psycholog lub pedagog pozwolą na ustalenie świadomych i zgodnych z dobrem dziecka planów wychowawczych oraz udzielą wsparcia w kryzysowej sytuacji. Kiedy małżonkowie będą emocjonalnie przygotowani do rozstania, mediator i prawnik nadadzą formę uzgodnieniom w zakresie zasad rozstania i funkcjonowania rodziny po rozwodzie. W takiej sytuacji rolą prawnika będzie skonstruowanie i złożenie pozwu rozwodowego, w oparciu o ugodę mediacyjną i porozumienie wychowawcze wypracowane przy wsparciu mediatora.

 

Jak zatem wybrać, do kogo w pierwszej kolejności skierować swoje kroki po wsparcie w procesie rozwodu – prawnika, mediatora czy psychologa?
A.B.: Okazuje się, że w istocie nie należy wybierać, a zapewnić, by w toku rozstania w miarę potrzeby bez wahania sięgać po kompetencje każdego z nich. Prawnik, mediator i psycholog odpowiadają bowiem za różne aspekty tej sytuacji, a ich umiejętności wyraźnie się uzupełniają i mogą oni ze sobą współpracować. Połączenie ich funkcji w zintegrowanym procesie zabezpiecza każdą z trzech sfer życia dotkniętych rozwodem – sytuację prawną małżonków, komunikację niezbędną do uzgodnienia najlepszych rozwiązań oraz emocje i więzi rodzinne w trakcie rozwodu i w długim okresie.

Udostępnij aby pobrać w PDF:


Magda Bellwon – Mediator, trener, wykładowca. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego Wydziału Prawa i Administracji, kierunek prawo. Prowadzi mediacje gospodarcze, pracownicze oraz cywilne. W swojej pracy wspiera tych, którzy doświadczyli sytuacji konfliktowych tak aby znaleźli pozytywne rozwiązanie mimo różniących ich zdań. Prowadzi warsztaty dla trójmiejskich przedsiębiorców, promujące ideę mediacji i ukazujące jej praktyczne zastosowanie w biznesie. Współpracuje z trójmiejskimi uczelniami, prowadząc szkolenia i wykłady o polubownych metodach rozwiązywania konfliktów.

Adw. dr Aleksandra Brodecka  – Inicjatorka i założycielka Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni  – pierwszego w Polsce prywatnego ośrodka specjalistycznego wsparcia dla osób w sytuacji rozwodu, kompleksowo łączącego kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne. Propagatorka dialogu w sprawach rozwodowych oraz alternatywnych metod polubownego rozwiązywania konfliktów, ze szczególnym uwzględnieniem optyki i długofalowego dobra dziecka.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Utrzymać łączność – misja specjalna rodziców po rozwodzie

Mimo że rozwód kończy związek małżonków, pozostają oni odpowiedzialni za zbudowaną przez siebie rodzinę. W związku z tym powinni zachować prawidłową płaszczyznę komunikacji, aby móc na bieżąco reagować na zmiany, podejmować wspólnie istotne decyzje i dzielić między siebie rodzicielskie obowiązki. Zdarza się, że wraz ze zmieniającą się sytuacja między rodzicami dochodzi do różnic zdań i poglądów, która skutkuje potrzebą ponownego uregulowania problematycznych kwestii. Podczas gdy próba rozwiązania ich za pośrednictwem sądu może sprowokować wejście na wojenną ścieżkę, mediacja jest szansą na zgodne wypracowanie płaszczyzny konstruktywnego porozumienia.
W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o konieczności współpracy rozwiedzionych rodziców, gdy pojawiają się nowe okoliczności, takie jak nowe związki, kolejne dzieci czy przeprowadzka oraz o roli mediatora w wypracowywaniu płaszczyzny porozumienia, rozmawiamy z radcą prawnym Tomaszem Wolnym-Dunstem, ekspertem w Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

Rozstające się małżeństwa często liczą, że sąd wyrokiem rozwodowym definitywnie zamknie wszystkie łączące je kwestie i od tej pory “nie będą musieli mieć ze sobą nic wspólnego”. To realne oczekiwanie? Jak to wygląda w praktyce?
Sąd w wyroku rozwodowym jest zobowiązany orzec w zakresie alimentów oraz władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi. Pozostałe kwestie podlegają uregulowaniu przez sąd wyłącznie na wniosek lub jeżeli wymaga tego dobro dziecka. W przypadku rozstających się rodziców, jeżeli sąd pozostawia obojgu z nich pełnię władzy rodzicielskiej, zakłada jednocześnie ich współpracę w zakresie dalszego wychowania dzieci po rozwodzie. Tym samym – będą musieli się na bieżąco komunikować. Wykonywanie władzy rodzicielskiej obejmuje wszystkie ważne decyzje dotyczące wspólnego dziecka, m.in. jego edukację, leczenie i wyjazdy. Każdy z rodziców posiada wówczas takie same prawa i obowiązki względem dziecka, co niesie wiele korzyści, ale w wybranych sytuacjach może stanowić ogniska zapalne konfliktu pomiędzy rozwiedzionymi rodzicami.

 

Część z tych sytuacji zapewne da się przewidzieć już na etapie rozwodu i zawczasu wypracować elastyczne mechanizmy radzenia sobie z nimi w przyszłości. Jednak wiele rozstających się par to pomija. Dlaczego?
Najczęściej chcą po prostu rozwieść się jak najszybciej i definitywnie zamknąć pewien etap w życiu, który nie kojarzy im się najlepiej. Proces rozwodu, zwłaszcza prowadzony w konflikcie i naładowany negatywnymi emocjami, jest trudnym, obciążającym doświadczeniem dla każdej ze stron. Od pewnego momentu rozstającym się parom przestaje już zależeć na wypracowywaniu optymalnych rozwiązań – byle tylko przyspieszyć postępowanie. Często pomijają tym samym przepracowanie wspólnie wielu ważnych tematów, w szczególności tych, które będą dotyczyć wychowywania wspólnych dzieci. W konsekwencji tego, już niedługo po rozwodzie mogą pojawić się kolejne sporne kwestie wymagające ponownego uregulowania. Z drugiej strony, nawet jeśli byli partnerzy próbują na etapie rozwodu rozważać różne ewentualności, to i tak często nie będą w stanie przewidzieć wszystkich możliwych scenariuszy.
Sąd orzeka, biorąc pod uwagę zarówno sytuację dzieci i jak i małżonków aktualną na dzień rozwodu. Upływ czasu i zmiana okoliczności sprawiają, że rozwiedzeni rodzice staną w obliczu konieczności weryfikacji poczynionych ustaleń lub podjęcia decyzji w zakresach, których wcześniej nie przewidywali. W każdej z powyższych sytuacji będą musieli umieć konstruktywnie rozmawiać i znaleźć sposób, aby się porozumieć.

 

Rozumiem, że ten aktywny dialog jest potrzebny w szczególności rozwiedzionym rodzicom?
Tak, im szczególnie. Wielu osobom może się wydawać, że współpraca z drugim rodzicem przy wychowywaniu i w opiece nad wspólnym dzieckiem po rozwodzie nie będzie potrzebna. Jednak wraz z rozwojem dziecka dynamicznie zmieniają się jego potrzeby. Coraz więcej sytuacji wymaga bieącego współdziałania obojga rodziców – dostosowywania zasad opieki, weryfikowania wysokości alimentów czy elastycznego układania kontaktów dziecka z każdym z nich. Wykonywanie władzy rodzicielskiej to także wspólne dokonywanie istotnych wyborów, np. wyboru szkoły. Ze względu na dobro dziecka należy dołożyć starań, by zachować z byłym partnerem płaszczyznę konstruktywnego porozumiewania. Okres dojrzewania sam w sobie jest wystarczająco trudnym wyzwaniem, by nie komplikować go jeszcze dodatkowo przez włączanie dziecka w ewentualny konflikt. A szczególnie wtedy, gdy pojawiają się problemy wychowawcze, niezbędne jest stworzenie wspólnego frontu z byłym partnerem.

 

W życiu byłych małżonków również zachodzą zmiany ? pojawiają się na przykład nowi partnerzy. Jak to wpływa na relacje rodzinne?
Związanie się rodzica z nowym partnerem to duże wyzwanie emocjonalne dla dziecka. Jest to okoliczność, która nie pozostaje bez wpływu na relacje w rodzinie. A jednak kontakty dziecka z każdym z rodziców nie powinny wówczas ulec zmianie. Dorośli muszą stanąć na wysokości zadania, by wspierać dziecko w tym ważnym momencie. To wymaga od nich emocjonalnej dojrzałości.
Naturalne jest odczuwanie zazdrości, gdy “ktoś nowy” spędza czas z naszym dzieckiem u boku byłego partnera. Ale tę zmianę trzeba zaakceptować dla dobra naszego dziecka. Absolutnie niedozwolone jest złe nastawianie dziecka do nowego partnera naszego byłego małżonka. Także nowy partner jednego z rodziców nie ma prawa do deprecjonowania drugiego rodzica w oczach dziecka. Należy pamiętać, że – o ile oczywiście dziecku nie dzieje się krzywda – ani dziecko, ani byli partnerzy nie mogą wywierać wpływu na nowe związki drugiej strony. Każdy ma prawo do ułożenia sobie życia na nowo.
A co w sytuacji, gdy w rodzinie któregoś z rozwiedzionych rodziców pojawia się dziecko z nowego związku?
Narodziny dziecka z nowego związku to dla wszystkich ogromnie stresująca sytuacja. Zdarza się, że drugi rodzic z zazdrości blokuje kontakty wspólnego dziecka z nową rodziną byłego małżonka. A przecież kontakt między przyrodnim rodzeństwem jest bardzo ważny i nie powinien być utrudniany. Zadaniem rodziców jest aktywnie pomoc dziecku w oswojeniu się z nową sytuacją.

 

Jakie inne zmiany sytuacji życiowej mogą wymagać nowych ustaleń między byłymi małżonkami?
Takim zdarzeniem jest np. przeprowadzka któregoś z rodziców. W momencie rozwodu byli partnerzy często ustalają zasady postępowania tak, jakby ich sytuacja życiowa miała pozostać niezmienna. A przecież może się zdarzyć, że któryś z partnerów zmieni miejsce zamieszkania, przeprowadzając się do innego miasta czy kraju. To wydarzenie nieuchronnie rzutuje na kwestię kontaktów z dzieckiem – inaczej planuje się je, gdy oboje rodzice są na miejscu, a inaczej, gdy rodzice żyją z dala od siebie.
Przeprowadzka któregoś z rodziców może komplikować nie tylko wykonywanie kontaktów z dzieckiem, ale także utrudniać wykonywanie władzy rodzicielskiej. Jeżeli planujemy taką zmianę, warto wcześniej w konstruktywnym dialogu ustalić wszelkie kwestie, na które wpłynie zmiana okoliczności. Odległość oczywiście może stanowić przeszkodę we wspólnym wykonywaniu władzy rodzicielskiej, jednak są sposoby i rozwiązania, aby przeszkody te niwelować.

 

Część rodziców po rozwodzie stara się ograniczyć bezpośredni kontakt między sobą i komunikować za pośrednictwem dziecka. Czy taki sposób komunikacji może zdać egzamin?
Sytuacja, gdy pozostający w konflikcie rodzice wykorzystują dziecko do przekazywania informacji drugiej stronie jest skrajnie niekorzystna dla wszystkich zainteresowanych. Komunikaty tak przekazywane ulegają zniekształceniu jak podczas zabawy w głuchy telefon. W efekcie rodzice coraz mniej wiedzą o własnym dziecku – o tym jak zachowywało się u drugiego rodzica, jak się czuło, z czym ma trudności etc. Trudno o wprowadzenie wspólnych zasad wychowawczych czy utrzymanie konsekwentnej linii. Strony skupiają się wtedy głównie na tym co były mąż czy żona miał do przekazania. To bardzo delikatna kwestia i niestety nie jest do uregulowania przed Sądem. Jeśli bezpośrednia komunikacja między rodzicami jest aż tak utrudniona ze względu na emocje, zdecydowanie warto skorzystać z pomocy osoby trzeciej np. profesjonalnego mediatora.

Dlaczego?
Byłych małżonków często dzieli zbyt duży emocjonalny dystans, by mogli samodzielnie dojść do porozumienia ponad tymi emocjami. Mediator, może pomóc im znaleźć wspólny, racjonalny język. Dzięki swoim kompetencjom, skutecznie neutralizuje negatywne emocje i rozładowuje konflikt. Proces mediacji jest dla byłych małżonków szansą na wypracowanie porozumienia we wszystkich kwestiach, które wymagają nowych ustaleń, np. dotyczących planu opieki nad wspólnym dzieckiem czy finansowania jego potrzeb, przy jednoczesnym zachowaniu dużej elastyczności uzgadnianych rozwiązań.

Nie musimy ze wszystkimi kwestiami spornymi od razu kierować się do sądu. Specyfika postępowania sądowego niestety ma to do siebie, że zwykle sprzyja eskalacji konfliktu i niesie ryzyko nadszarpnięcia i tak już niełatwych relacji. W efekcie zdarza się, że strony nie tylko mogą nie dojść do porozumienia w nowych kwestiach, ale też odrzucają poczynione wcześniej ustalenia. Taki stan może trwać latami, a niestabilna sytuacja negatywnie odbija się na wspólnym dziecku.
Mediacje pozwalają zminimalizować to ryzyka. Dobrowolne ustalenia byłych partnerów w praktyce funkcjonują najlepiej – zawsze będą realizowane chętniej niż wydane przez sąd wyroki, którym trzeba się podporządkować. Wychowywanie wspólnych dzieci, także po zakończeniu związku, wymaga bieżącego kontaktowania się byłych partnerów i tylko od ich woli zależy, czy będzie to kontakt prawidłowy. W sytuacjach spornych i emocjonalnie trudnych “nawet długo po zakończeniu związku” znajdą wsparcie u mediatora. Każdy moment jest dobry na ułożenie zdrowych relacji.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:

 


Tomasz Wolny-Dunst – Radca prawny, mediator. Prowadzi indywidualną praktykę prawniczą. Wpisany na listę radców prawnych przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku. Absolwent prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończył szkolenia mediacyjne i negocjacyjne, w tym z zakresu prawa gospodarczego i prawa rodzinnego.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Rozwodowe Esperanto gdy związek przekracza granice

Małżeństwa dwunarodowościowe, a co za tym idzie także rozwody osób o różnych obywatelstwach lub przebywających w różnych krajach – czyli rozwody z tzw. elementem obcym – przestały być niezwykłym zjawiskiem w Polsce. W ich przebiegu mogą jednak wystąpić trudności, których nie spotkamy przy rozwodzie w granicach kraju. Podstawowym z nich jest ustalenie, który sąd będzie właściwy do rozpoznania sprawy i który system prawny będzie miał zastosowanie. Proces mediacji może znacznie ułatwić postępowanie przed sądami krajowymi i zagranicznymi.
W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o skomplikowanym przebiegu spraw rozwodowych z elementem obcym, specyficznych problemach (m.in. porwaniach rodzicielskich) oraz o tym, gdzie szukać wsparcia, rozmawiamy z dr Arkadiuszem Wowerką, LL.M., ekspertem z Zespołu Prawnego Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

Liczba dwunarodowościowych małżeństw w Polsce wzrosła po transformacji systemowej, przystąpieniu do Unii Europejskiej, a także w efekcie ruchu emigracyjnego. Jaka jest skala tego zjawiska?
Małżeństwa binacjonalne stały się w Polsce powszechne. Statystyki małżeństw zarejestrowanych w polskich urzędach stanu cywilnego zebrane przez GUS wskazują, że w 2014 roku już co 14. małżeństwo było zawierane między mieszkańcami różnych krajów. W rzeczywistości takich ślubów mogło być znacznie więcej, ponieważ nie ma obowiązku rejestrowania w Polsce małżeństwa zawartego poza granicami kraju.

 

Z jakimi problemami mierzą się takie małżeństwa w sytuacji rozwodu?
Rozwodzące się pary na całym świecie mają do uregulowania podobne kwestie, związane m.in.: z ustrojem majątkowym, władzą rodzicielską, opieką nad wspólnymi dziećmi. Poza tym pojawiają się specyficzne problemy praktyczne – z pozoru proste kwestie, które komplikują się, gdy mamy do czynienia z rozwodem osób o różnych obywatelstwach lub przebywających w różnych krajach. Dla przykładu, żeby wspólne dziecko mogło legalnie wyjechać za granicę potrzebna jest zgoda obojga rodziców (zgoda na wyjazd oraz na paszport), a także tłumaczenie aktu urodzenia dziecka. Trudności mogą wynikać także m.in. z utrudnionego dostarczania dokumentów prawnych osobom przebywającym za granicą czy konieczności odpowiadania przed sądem w obcym kraju.
Warto mieć na uwadze, że rozwód z tzw. elementem obcym nie dotyczy wyłącznie małżeństw dwunarodowościowych. Tego typu sprawa rozwodowa zostanie przeprowadzona także w przypadku rozwodzących się obcokrajowców mieszkających w Polsce, a także małżonków jednej narodowości, ale z różnymi miejscami zamieszkania, posiadających dziecko przebywające poza terenem kraju czy majątek usytuowany za granicą.

 

W kontekście tego typu rozwodów szczególnie często pojawia się np. kwestia porwań rodzicielskich. Jakiej sytuacji to dotyczy i czy można się przed nią zabezpieczyć?
Z porwaniem rodzicielskim mamy do czynienia wtedy, gdy jeden z rodziców wyjeżdża z dzieckiem poza granicę kraju bez zgody drugiego opiekuna, który posiada pełnię praw rodzicielskich.
Aby uniknąć takiej sytuacji warto ustalić dziecku miejsce pobytu przy rodzicu, który mieszka w wybranym kraju. Można także wnieść do sądu o uregulowanie kontaktów z drugim rodzicem. Dzięki temu ryzyko uprowadzenia jest zminimalizowane. Jeśli jednak mimo tych działań dojdzie do porwania, to dziecko będzie przebywało poza granicą kraju nielegalnie. Istnieją instrumenty prawne, takie jak np. konwencja haska, które pozwalają na bezpieczny powrót dziecka do kraju.

 

Czy postanowienia polskiego sądu w kwestiach związanych z rozwodem są uznawane poza granicami kraju?
Niekoniecznie. Każdy kraj ma własny system prawny. Jeżeli postanowienie jest sprzeczne z zasadami porządku prawnego danego państwa, to nie zostanie ono przez nie uznane. W oparciu o wieloletnie doświadczenie w tego typu sprawach mogę jednak stwierdzić, że większość postanowień wydanych przez polskie sądy jest uznawana także w innych krajach, szczególnie w ramach Unii Europejskiej.

 

Czyli nie istnieje żaden międzynarodowy dokument, który kompleksowo reguluje te kwestie?
Prawo rodzinne nie jest obszarem, które dałoby się w taki sposób merytorycznie uregulować. W każdym państwie obowiązuje jednak prawo prywatne międzynarodowe. PPM to zbiór norm, które wskazują prawo właściwe – system prawny (np. prawo polskie) mający zastosowanie w sytuacjach związanych z przynajmniej dwoma systemami prawnymi. Źródłem takich sytuacji są m.in.: odmienne obywatelstwa partnerów, różne miejsca ich pobytu czy położenie majątku poza granicą kraju.

 

Jak, krok po kroku, przebiega sprawa o rozwód z elementem obcym?
Pierwszym krokiem w postępowaniu sądowym jest ustalenie jurysdykcji – sądu (np. sądu polskiego), który będzie rozpatrywał daną sprawę. Są różne zasady ustalania jurysdykcji. Przykładowo miejsce pobytu dziecka może determinować, który sąd będzie jurysdykcyjnie właściwy dla sprawy.
Następnie określa się wspomniane już prawo właściwe – mający jurysdykcję sąd ustala, który system prawny będzie miał zastosowanie. Oznacza to, że nawet wtedy, gdy sprawę rozpatruje sąd w Polsce, zastosowanie może mieć prawo innego kraju. To, jakie prawo będzie obowiązywało decyduje m.in. o przesłankach rozwodu, jego skutkach, władzy rodzicielskiej czy alimentacji. Ta procedura jest skomplikowana nie tylko dla laika. Budzi wiele wątpliwości także u pełnomocników.

 

Dlaczego jest tak skomplikowana z prawnego punktu widzenia?
Mimo istniejących podstaw ustalania jurysdykcji oraz prawa właściwego, nadal pozostaje wiele kwestii otwartych, niesprecyzowanych wprost i wątpliwych. Samo stosowanie prawa właściwego wiąże się z trudnościami – sprawy z elementem obcym wymagają od pełnomocników wiedzy merytorycznej na temat obcych systemów prawnych. Przebieg takiej sprawy jest trudny do przewidzenia – zdarza się, że orzeczone przez sąd rozwiązania zależą od tego, w jakim kraju odbywa się postępowanie i jaki system prawny obowiązuje. Nieznajomość regulacji nasila problem, jaki do rozwiązania mają rozwodzący się partnerzy.

 

A z jakimi kosztami wiążę się tego typu sprawy?
Prowadzenie sprawy z elementem obcym jest zazwyczaj droższe niż analogicznej sprawy prowadzonej w kraju. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami tłumaczeń i wyższymi kosztami reprezentacji – wynagrodzeń dla pełnomocników wyspecjalizowanych w tego typu sprawach.

 

Domyślam się, że takie sprawy są też bardziej czasochłonne niż sprawy prowadzone w granicach jednego państwa?
Zdecydowanie tak. Proces zaczyna się wydłużać już na etapie doręczania pisma inicjującego sprawę – sądy w przypadku spraw z elementem obcym wyznaczają pozwanym dłuższe terminy na przedstawienie swojego stanowiska. Dotyczy to zarówno spraw przed sądami zagranicznymi, jak i krajowymi. Także pomyłka w określeniu właściwej jurysdykcji może znacznie wydłużyć czas postępowania.
Przeciągające się postepowanie eskaluje konflikt między partnerami, bardzo obciążając emocjonalnie. Silny stres zatruwa relacje z najbliższymi, w tym często także z dziećmi. Ścieżkę sądową można na szczęście ominąć dzięki procesowi mediacji, który znacznie przyspiesza postępowanie przed sądami – zarówno krajowymi, jak i zagranicznymi – często całkowicie je zastępując.

 

W jaki sposób się to odbywa?
Podczas mediacji partnerzy mają szansę na aktywne wypracowanie porozumienia we wszystkich kwestiach wiążących się z rozwodem. Spisane w formie ugody mediacyjnej zgodne ustalenia z wysokim prawdopodobieństwem zostaną uwzględnione przez sądy krajowe przy wydaniu orzeczenia. Taka ugoda ułatwi także postępowanie przed organami i instytucjami w innych krajach, minimalizując skomplikowane i kosztowne procedury.

 

Podobno coraz częściej stosowaną praktyką, która pozwala ochronić obie strony przed dodatkowym stresem i trudnościami przy ewentualnym rozstaniu, jest zawarcie odpowiedniej umowy już na etapie wiązania się z obywatelem innego kraju? Uważa Pan, że to dobre rozwiązanie?
Zdecydowanie tak. Ugodę mediacyjną można spisać nie tylko w sytuacji rozwodu, ale też w trakcie trwania związku lub jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Warto wówczas z góry określić prawo właściwe, które będzie obowiązywało partnerów i ich wspólne dzieci. Podczas mediacji można również np. określić nazwisko dziecka czy zawrzeć umowę majątkową. Ograniczy to ewentualne wątpliwości, które mogą pojawić się z czasem.
Mediacja pozwala na to, na co nie ma czasu i miejsca w sądzie – umożliwia przewidywanie różnych sytuacji, które mogą się wydarzyć. Proces mediacji cechuje się nieporównywalną w stosunku do sądów elastycznością rozwiązań: zarówno problemów prawnych, jak i praktycznych (np. związanych z kwestią paszportu dziecka czy tłumaczeniem jego aktu urodzenia). Treść ustaleń spisanych w formie ugody mediacyjnej zależy wyłącznie od partnerów.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:


Arkadiusz Wowerka – Doktor prawa. Absolwent Szkoły Prawa Niemieckiego oraz podyplomowych studiów magisterskich z zakresu prawa niemieckiego na Wydziale Nauk Prawnych Uniwersytetu w Kolonii. Adiunkt w Katedrze Prawa Handlowego i Międzynarodowego Prawa Prywatnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Tłumacz przysięgły z języka niemieckiego, współpracujący z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Jeszcze się policzymy! rzecz o podziale majątku

Sądowy podział majątku często poprzedzony jest długotrwałym i kosztownym procesem wyceny. Tryb notarialny wymaga zgodnego stanowiska, choć nie ułatwia dojścia do porozumienia. Podczas gdy obie ścieżki mogą nasilić konflikt między byłymi partnerami, mediacja daje szansę wypracowania rozwiązania satysfakcjonującego obie strony, a przy tym skrócić proces, ograniczając koszty finansowe i psychologiczne.

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o sposobach ustanawiania rozdzielności majątkowej i podziału majątku, a także o tym, dlaczego warto dzielić majątek przy wsparciu mediatora, rozmawiamy z radcą prawnym Przemysławem Stasiakiem, ekspertem z Zespołu Prawnego Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

 

Co wchodzi w skład wspólnego majątku małżonków? Czy od chwili zawarcia małżeństwa wszystko, co posiadają, staje się wspólne?
Majątek osobisty małżonków zgromadzony przed zawarciem związku małżeńskiego pozostaje ich własnym majątkiem. Majątek wspólny jest nabywany w czasie trwania małżeństwa – o ile małżonkowie nie zawarli umowy o rozdzielności majątkowej. Majątek wspólny obejmuje mienie nabywane w trakcie trwania małżeństwa m.in.: nieruchomości, wynagrodzenia wypłacane w trakcie trwania małżeństwa, akcje i udziały w spółkach (nawet wtedy, gdy współmałżonka nie ujawnia się w rejestrze), ruchomości (np. samochód), gospodarstwa rolne, składki OFE, środki zgromadzone w ZUS-ie czy oczekiwane zyski oraz prawa związane z innymi prawami majątkowymi (ekspektatywy). W skład majątku osobistego wchodzą takie elementy jak: przedmioty nabyte przed rozpoczęciem małżeństwa, przedmioty nabyte w drodze dziedziczenia lub darowizny, nagrody za osobiste osiągnięcia (np. sportowe), dochody z praw autorskich, przedmioty służące zaspokojeniu osobistych potrzeb (np. wózek inwalidzki czy pompa insulinowa) oraz prezenty.

 
Kiedy można podzielić wspólny majątek?
Częstym błędem stron jest założenie, że postępowanie dotyczące podziału majątku będzie toczyło się w ramach postępowania rozwodowego lub równolegle z nim. W rzeczywistości jest to możliwe, gdy nie przedłuży to postępowania. Podział majątku często wymaga zaangażowania biegłych sądowych, w szczególności rzeczoznawców, co nie pozostaje bez wpływu na czas trwania rozwodu
i znacząco zwiększa koszty postępowania. Zasadą jest, że sądy nie mogą prowadzić postępowania o podział majątku równolegle z rozwodowym, jeśli miałoby ono wydłużyć postępowanie rozwodowe. Dlatego najczęściej podziału majątku dokonuje się dopiero po prawomocnym orzeczeniu rozwodu. Co istotne, postępowanie o podział majątku dotyczy osób, które miały wspólność majątkową małżeńską. Zanim dokona się podziału ich wspólnego majątku, ustrój małżeński musi zostać zmieniony – wspólność zastępuje się rozdzielnością majątkową.

 
Czy podział majątku jest obowiązkowy?
W sytuacji rozwodu nie wymaga się podziału majątku. Można nie dzielić go w ogóle lub podzielić tylko w części. Może to jednak rodzić komplikacje w przyszłości – nawet wiele lat po zakończeniu małżeństwa może się okazać, że były partner zażąda swojego udziału we wspólnie zgromadzonym majątku. Dla obu stron bezpieczniej będzie od razu uregulować tę kwestię w sposób formalny i ostateczny. Podział majątku definitywnie wyczerpuje przyszłe roszczenia byłego małżonka i pozwala na spokojne funkcjonowanie po rozwodzie.

 

W jaki sposób w takim razie wykonać pierwszy krok, związany z ustanowieniem rozdzielności majątkowej?
Są dwie ścieżki: notarialna oraz sądowa. U notariusza umowę o rozdzielności majątkowej zawiera się za zgodą obu stron. Wówczas obowiązuje ona od dnia podpisania umowy.
Przed sądem rozdzielność majątkowa ustanawiana jest wyłącznie z ważnych powodów (np. wtedy, gdy przyczyną rozwodu jest trwonienie wspólnego majątku przez jedną ze stron). Dlatego w trybie sądowym możliwe jest ustanowienie rozdzielności także z datą wsteczną.
Czy majątek zawsze dzieli się między byłych małżonków po połowie?
Nie zawsze. Strony mogą zażądać ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, jeśli np. w różnym stopniu przyczyniły się do budowania wspólnego majątku lub któraś ze stron poniosła nakłady z majątku osobistego.
Jak przeprowadzić formalnie podział wspólnego majątku w sytuacji rozwodu?
Są trzy możliwości: postępowanie sądowe (nieodzowne przy braku zgody między partnerami), zatwierdzenie zgodnych ustaleń przez notariusza lub postępowanie mediacyjne, sprzyjające wypracowaniu najbardziej optymalnych rozwiązań. Postępowanie mediacyjne poprzedza wówczas procedurę sądową lub notarialną.

 

Często strony nie chcą się dobrowolnie porozumieć w kwestii majątkowej, zakładając, że uzyskają dla siebie więcej kierując sprawę do sądu. Czy to słuszne założenie?
Postępowanie sądowe to najbardziej obciążające rozwiązanie, wymagające nie tylko dużego zaangażowania czasowego, ale też wiążą się często z wysokimi kosztami. Postepowanie sądowe rozpoczyna się od złożenia wniosku, w którym trzeba wykazać składniki majątku i określić ich wartości. Rozwiedzione pary decydują się podjąć ścieżkę sądową, ponieważ nie wymaga ona kontaktowania się z drugą stroną. Jest to jednak złudna korzyść – zazwyczaj stanowisko byłego małżonka nie jest spójne ze stanowiskiem wnoszącego. Wówczas sąd, w celu ustalenia rzeczywistej wartości majątku, zmuszony jest angażować biegłych rzeczoznawców, co znacznie wydłuża całe postępowanie.
Warto mieć też świadomość ograniczonego wpływu na decyzje sądu. Może on orzec rozwiązanie niespełniające oczekiwań żadnej ze stron, np. w sytuacji, gdy żadna z nich nie jest w stanie wykupić nieruchomości, sąd może podjąć decyzję o jej licytacji przez komornika. Istnieje realne ryzyko, że cena licytacyjna okaże się niższa od ceny rynkowej.
Poza aspektem finansowym, postępowanie przed sądem niesie niewymierne koszty psychologiczne. To często proces wysoce stresujący, pogarszający relacje rodzinne i potęgujący już powstałe konflikty.
Ile trwa sądowy proces o podział majątku?
Takie procesy mogą trwać nawet kilka lat i to wyłącznie w pierwszej instancji. Przez cały okres postępowania majątek jest w stanie zawieszenia. Żadna ze stron nie może nim rozporządzać bez zgody drugiego. Zamrożony majątek może w tym czasie tracić na wartości – wspólna nieruchomość niszczeje, działalność gospodarcza nie może być rozwijana. Często strony wyczerpane wieloletnim procesem i tak ostatecznie decydują się na szukanie porozumienia.
A z jakimi kosztami należy się liczyć przy sądowym postępowaniu o podział majątku?
Inicjujący postępowanie ponosi opłatę sądową i inne dodatkowe koszty. W sytuacji konfliktu opłata sądowa wynosi 1000 zł. Do tego dochodzą wynagrodzenia rzeczoznawców zaangażowanych w sprawę. Przy zgodnym stanowisku stron w kwestii podziału, na wspólny wniosek, opłata sądowa obniża się do 300 zł. W tym przypadku, co do zasady, nie pojawiają się dodatkowe koszty wynagrodzenia biegłych, ponieważ byli małżonkowie mogą sami wskazać wartość rynkową składników majątku.

 

Czyli według Pana zamiast kierować się do sądu, lepiej razem z byłym partnerem samodzielnie porozumieć się w kwestiach podziału majątku wspólnego?
Oczywiście w skrajnych sytuacjach sprawa sądowa może być jedynym rozwiązaniem, ale porozumienie się w sprawie podziału majątku wspólnego to zdecydowanie lepszy
i szybszy sposób na rozstrzygnięcie sporu niż wszczynanie sprawy sądowej.

Należy podkreślić, że postępowanie przed sądem nie jest konieczne, by podzielić wspólny majątek. Do wdrożenia zgodnych ustaleń stron wystarczy udać się do notariusza. Jednak i to rozwiązanie ma swoje minusy. Koszty postępowania w tym trybie zależą od wysokości zgromadzonego majątku i są stosunkowo wysokie (w zależności od ustalonej taksy notarialnej). Ponadto, tryb notarialny przeznaczony jest dla osób, które nie pozostają w konflikcie. Do notariusza idziemy bowiem z już gotowym porozumieniem, wskazując konkretne rozwiązania. To po stronie byłych małżonków leży ustalenie, komu przypadają określone składniki majątku. Zadaniem notariusza jest dopilnowanie, aby poczynione przez strony ustalenia były zgodne z prawem – nie ma on obowiązku aktywnego angażowania się w pomoc stronom w wypracowaniu rozwiązań sprawiedliwych czy najbardziej optymalnych. Może się zatem zdarzyć, że bez dodatkowego wsparcia partnerzy podejmą na tym etapie decyzje, które z perspektywy czasu uznają za mniej korzystne.

 

Rozumiem, że takie ryzyko można zminimalizować w ramach postępowania mediacyjnego?
Neutralna postawa i kompetencje mediatora zabezpieczają strony przed eskalacją konfliktu, która często jest nieuchronną konsekwencją postępowania przed sądem. Mediator wypracowuje ze stronami zgodne stanowisko, ale nigdy niczego nie narzuca. Rozwiązania, które byli partnerzy osiągają przy jego wsparciu są zwykle najbardziej optymalne. Warto podkreślić, że w procesie mediacji można podzielić także pasywa. Postępowanie mediacyjne kończy się spisaniem ugody mediacyjnej, która następnie jest zatwierdzana przez sąd bądź wdrożona poprzez akty notarialne.

 

A jakie koszty należy wziąć pod uwagę przy podziale majątku w trybie mediacji?
Mediacja to najtańsza z możliwych dróg podziału majątku. Nie pojawiają się tu koszty wynagrodzeń biegłych rzeczoznawców (chyba że osoby dzielące swój majątek dobrowolnie chcą powołać rzeczoznawcę w celu ustalenia np. wartości nieruchomości), sąd nie pobiera też opłat za zatwierdzenie umowy mediacyjnej.
Proces mediacji znacznie przyspiesza postępowanie o podział majątku wspólnego. Ugodę mediacyjną można prawnie zatwierdzić zarówno przed sądem i wdrożyć ustalenia poprzez akty notarialne.
Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:


Przemysław Stasiak – Radca prawny, absolwent Wydziału Prawa w Szkole Wyższej Prawa i Dyplomacji w Gdyni. Od 2007 r. współpracuje z Kancelarią Adwokacką Włodzimierz Stasiak. Od 2015 roku prowadził indywidualną Kancelarię Adwokacką, a od 2018 roku Kancelarię Radcy Prawnego.
Specjalizuje się w sprawach cywilnych ze szczególnych uwzględnieniem spraw związanych z majątkiem, w tym nieruchomościami osób fizycznych i jednostek organizacyjnych. Posiada także bogate doświadczenie w sprawach gospodarczych i obsłudze przedsiębiorców.
W ramach struktur Centrum Porozumień Prawnych wspiera procesy związane z podziałem majątku, z uwzględnieniem specyfiki nieruchomości, majątku ruchomego i praw majątkowych rozwodzących się osób.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Rozejm w związku partnerskim – rozwód bez ślubu

Zakończenie związku partnerskiego niesie ze sobą wiele wyzwań podobnych do zakończenia relacji małżeńskiej. Zwłaszcza, jeśli para ma wspólne dzieci, a emocje towarzyszące rozstaniu biorą górę i utrudniają dialog. Łatwo wejść wtedy na ścieżkę wojenną, choć lepsze byłoby uregulowanie wszystkich kwestii spornych zgodnie. Jak konstruktywnie podejść do wypracowania porozumienia z byłym partnerem, unikając wytaczania najcięższych dział?

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o tym, jak się rozwieść, gdy nie było się małżeństwem rozmawiamy z adwokat Magdaleną Augustyniak, ekspertem z Zespołu Prawnego Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

 

Czym rozstanie w związku nieformalnym różni się od rozwodu?
Problemy rozstających się partnerów są podobne do tych, z którymi mierzą się osoby kończące małżeństwo. Inne są jedynie drogi postępowania sądowego w sytuacji spornej. W przypadku rozwodu, sądem orzekającym jest sąd okręgowy, który może uregulować wszystkie kwestie dotyczące małżonków, wspólnych małoletnich dzieci oraz wspólnego majątku w jednym wyroku. W przypadku związku partnerskiego rozstrzyga sąd rejonowy, który co do zasady rozpatruje osobno kwestie związane z władzą rodzicielską, miejscem pobytu dziecka, kontaktami z dzieckiem i alimentami. Przeważają jednak podobieństwa ? byli partnerzy mierzą się z tymi samymi problemami, wyzwaniami organizacyjnymi i emocjami, co byli małżonkowie, zwłaszcza jeśli łączyły ich wspólne dzieci lub kwestie majątkowe.
No właśnie. Jak przebiega dzielenie majątku między partnerów?
Ta kwestia jest dość skomplikowana i w trakcie jej ustalania mogą pojawić się rozmaite trudności – szczególnie w sytuacji, gdy partnerzy dokonywali wspólnych inwestycji i nie zawierali między sobą żadnych umów cywilnoprawnych, regulujących ich sprawy finansowe. Co do zasady przyjmuje się, że przedmioty nabyte w trakcie takiego związku należą do osoby, która je kupiła. Między partnerami nie ma wspólnoty majątkowej, takiej jaka powstaje wraz z zawarciem związku małżeńskiego. Jeśli przedmioty były nabywane wspólnie, byłych partnerów obowiązuje zasada zwykłej współwłasności, zgodnie z którą każdy z nich ma określony udział we własności. Warto pamiętać, że partnerzy mogą w każdej chwili znieść współwłasność, zarówno jeżeli obejmuje ona nieruchomości, jak i gdy są to rzeczy ruchome. Sytuacja może ulec znacznym komplikacjom, gdy jeden z partnerów czynił wydatki – nakłady na majątek drugiego partnera, nie stając się jednocześnie współwłaścicielem danego majątku. Wówczas, przy braku porozumienia co do wzajemnych rozliczeń, konieczne może być wystąpienie do sądu w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Choć przepisy nie regulują i nie nazywają takich sytuacji, to w praktyce orzecznictwo wypracowało rozwiązania dotyczące tzw. rozliczenia konkubinatu.

 

A jak wygląda kwestia alimentów na wspólne dziecko?
Obowiązują tu takie same zasady, jak przy ustalaniu alimentów przy rozwodzie. Każdy z rodziców ma obowiązek uczestniczenia w finansowaniu uzasadnionych potrzeb dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. Obowiązek ten może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie i wychowanie dziecka lub na łożeniu odpowiednich kwot na zaspokojenie potrzeb dziecka. By uregulować kwestię alimentów między byłymi partnerami nie potrzeba postępowania w sądzie. Partnerzy mogą samodzielnie wypracować najwłaściwsze dla siebie rozwiązanie w procesie mediacji, a następnie jedynie zatwierdzić ustalenia ugodą zawartą przed sądem. Ugoda zatwierdzona przez sąd ma moc wyroku.
Można również ułożyć te kwestię poprzez umowę zawartą u notariusza.

 

Czy regulowanie opieki nad dzieckiem też przebiega podobnie, jak w postępowaniu rozwodowym?
Dokładnie tak. Nie ma oddzielnych przepisów prawnych, które regulują kwestie dotyczące zasad opieki nad dziećmi pochodzącymi ze związków nieformalnych. Jedyna różnica polega na tym, że w przypadku związku nieformalnego zakres tych spraw wymaga osobnego postępowania przed sądem rejonowym i nie jest rozstrzygany wspólnie ze sprawą alimentacyjną. Porozumienie w zakresie sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, miejsca pobytu czy kontaktów z dzieckiem można także wypracować wspólnie dzięki mediacji. Po zakończonym procesie, partnerzy przedkładają ugodę mediacyjną do sądu, który najczęściej po prostu ją zatwierdza.

 

A czy po ustaniu nieformalnego związku można liczyć na alimenty na siebie od byłego partnera?
Nie, związków nieformalnych nie obejmują regulacje alimentacyjne. Po rozstaniu partnerzy nie mogą ubiegać się o otrzymanie alimentów na siebie, niezależnie od relacji, jaka ich łączyła czy długości trwania związku. Dla przykładu, po zakończeniu piętnastoletniego związku żadna ze stron nie ma obowiązku wspierać finansowo partnera, który nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać lub jest niezdolny do pracy. W tym aspekcie przepisy prawa nie nadają nieformalnym związkom – nawet tym, w których są małoletnie dzieci – praw i obowiązków nabywanych przez partnerów w związkach formalnych, w tym przede wszystkim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą tworzy się poprzez małżeństwo.

 

Dokąd powinni skierować swoje kroki partnerzy po podjęciu decyzji o rozstaniu i zakończeniu związku?
Najczęściej – zresztą tak, jak rozwodzący się małżonkowie – chcąc uregulować kwestie związane z rozstaniem, kierują się bezpośrednio do pełnomocników. A jest to tylko jedna z możliwości. Zwłaszcza, że przy konstruktywnej komunikacji między stronami, wspieranej aktywnie przez kompetentnego mediatora, każdy z aspektów kończącego się nieformalnego związku jest możliwy do uregulowania w drodze ugód mediacyjnych. Korzystne na tym etapie może być włączenie psychologa, który nie tylko pomoże uporządkować stronom emocje, ale przede wszystkim zadba, by wypracowywane ustalenia możliwie najlepiej wspierały prawidłowy rozwój wspólnego dziecka i zachowanie prawidłowych relacji w rodzinie w dłuższym okresie. Z kolei udział pełnomocnika będzie pomocny na etapie formalnego zatwierdzenia wcześniej wypracowanego porozumienia.
Dlatego z mojej praktyki wynika, że – podobnie jak w sytuacji rozwodu – najskuteczniejsze wsparcie dla rozstających się stron zapewnia kompleksowe podejście, łączące w jednym procesie kompetencje mediatora, psychologa i prawnika.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:


adw. Magdalena Augustyniak ? Związana z pomorską palestrą od 2006 roku, w roku 2011 wpisana na listę adwokatów Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku. Specjalizuje się w szeroko rozumianych sprawach z zakresu problemów rodzinnych, w szczególności obejmujących sprawy rozwodowe, związane z władzą rodzicielską nad dziećmi, alimentami i kontaktami z dziećmi, a także w sprawach majątkowych rodzinnych, w zakresie podziałów majątków, w tym działów spadków.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Manual rozwodowy – jak przejść przez pole minowe

Rozwód oznacza silny stres i skrajne emocje.  W takich warunkach łatwo o zaognienie konfliktu i przekreślenie szans na porozumienie. Jak podejść do rozwodu, by nie traktować go jak wojny? Dlaczego warto najpierw udać się do mediatora i psychologa, a dopiero potem do prawnika?

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna o tym, jak przebiega rozwód w praktyce oraz gdzie szukać wsparcia, by usprawnić procedurę rozmawiamy z adwokatem Jackiem Bussem, ekspertem z Zespołu Prawników Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni

 

W sprawach rozwodowych funkcjonuje sformułowanie przesłanki rozwodu. Co to właściwie oznacza?
Przesłanki rozwodu to warunki, które muszą zostać spełnione, by sąd mógł orzec rozwód. Zgodnie z zasadą ochrony rodziny, sąd może orzec rozwód tylko wtedy, gdy małżonkowie wykażą, że od co najmniej 6 miesięcy nie łączą ich podstawowe więzi – emocjonalne, gospodarcze i fizyczne. Oznacza to, że partnerzy spędzają czas oddzielnie, prowadzą odrębne gospodarstwa domowe (nawet jeśli z jakichś powodów ciągle mieszkają razem) oraz że nie łączą ich relacje seksualne.

 

Gdzie małżonkowie powinni się udać, kiedy zapadnie decyzja o rozstaniu?
Najczęściej rozwodzący się swoje pierwsze kroki kierują do pełnomocników. A jest to tylko jedna z możliwych dróg. Odwołanie się do argumentów prawnych oczywiście jest niezbędne, by doszło do rozwodu, ale nie ma wymogu, by prawnik uczestniczył w tym procesie od samego początku. Rozwód najczęściej wiąże się z silnym stresem i skrajnymi emocjami. Nikt nie powinien przechodzić przez tę drogę bez odpowiedniego wsparcia. Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z ośrodków skupiających specjalistów w różnych obszarach – prawników, psychologów i mediatorów. Takie kompleksowe wsparcie ma tę przewagę, że nie zaostrzy konfliktu między partnerami.

 

Jak złożyć pozew rozwodowy?
Pozew wysyła się do sądu listem poleconym lub składa osobiście – w dwóch egzemplarzach: jeden pozostaje w sądzie, drugi sąd wysyła do pozwanego. Pod pozwem zwykle podpisuje się jedna osoba – ta, która go wnosi. Zdarza się jednak, że pod jednym dokumentem podpisują się obie strony, które wcześniej wypracowały porozumienie dzięki mediacji. Warto wiedzieć, że formalnie sąd wymaga, by jedna strona sporu była nazwana powodem, druga zaś pozwanym. Ten podział nie ma jednak żadnych konsekwencji dla przebiegu postępowania.

 

Czy pozew można złożyć w dowolnym sądzie?
Pozew rozwodowy należy złożyć w sądzie okręgowym właściwym dla miejsca zamieszkania małżonków w trakcie trwania małżeństwa. Dla przykładu, jeśli partnerzy mieszkali razem w Gdańsku, a potem mąż wyprowadził się i mieszka na stałe w Warszawie, zaś małżonka wciąż mieszka w Gdańsku, to sprawa rozwodowa będzie toczyć się przed sądem w Gdańsku.

 

Czy możemy przewidzieć, jak długo potrwa postępowanie rozwodowe?
Nie ma dwóch takich samych rozwodów. Dlatego nie warto oglądać się na innych (na przykład na rozwiedzionych znajomych) i sugerować się czasem trwania ich sprawy. Sądy są przeciążone, ponieważ trafia do nich zbyt wiele spraw, które nadają się w pierwszej kolejności do mediacji. Po pomyślnie zakończonej mediacji, partnerzy lub ośrodki mediacyjne przedkładają ugodę do sądu razem z pozwem. Sąd sprawdza, czy ugoda spełnia wymagania formalne oraz, co najważniejsze, czy jest zgodna z dobrem małoletnich dzieci. Często zdarza się, że wówczas sąd orzeka rozwód już na pierwszej rozprawie.

 

Jakie czynniki sprawiają, że sprawa rozwodowa się przedłuża?
Przede wszystkim jest to konflikt między małżonkami. Głównymi czynnikami, które wydłużają czas trwania sprawy jest postępowanie dowodowe przy orzekaniu o winie oraz brak zgody w kwestiach związanych z dziećmi. W takiej sytuacji sąd często kieruje dzieci na badania psychologiczne. Na termin badania w OZSS (Opiniodawczym Zespole Sądowych Specjalistów, wcześniej RODK) czeka się nawet około roku. W tym czasie nic się w sprawie rozwodu nie dzieje, w ogóle nie posuwa się ona do przodu. Poza tym jest to czas, który może źle wpłynąć na więzi z dzieckiem. Jeżeli małżeństwo ma szansę na zminimalizowanie konfliktu, to należy z niej skorzystać. Dzięki mediacji partnerzy mogą dojść do porozumienia w każdym obszarze związanym z rozwodem, co znacznie przyspiesza postępowanie sądowe.

 

Ile kosztuje rozwód? Jakie koszty się na to składają?
Naprawdę trudno odpowiedzieć na to pytanie. Każdy rozwód jest inny. Koszty, z którymi należy się liczyć to: opłata sądowa (300 zł w przypadku nieorzekania o winie żadnej ze stron, 600 zł w sprawie z orzekaniem o winie), a także wynagrodzenie pełnomocnika i biegłych sądowych. Rozwód z orzekaniem o winie wiąże się dodatkowo z kosztami postępowania dowodowego i często jest najbardziej obciążający finansowo. W większości przypadków najtańszym rozwiązaniem okazuje się przekazanie sądowi ugody wypracowanej w drodze mediacji

 

A co ze wspólnym majątkiem? Dzieli się go podczas procesu rozwodowego?
Nie, co do zasady podziału majątku dokonuje się w kolejnym postępowaniu sądowym, dopiero po uprawomocnieniu wyroku rozwodowego. Także w tej kwestii można dojść do satysfakcjonującego porozumienia dzięki wsparciu mediatora.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:


Jacek Buss – Adwokat, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Jako członek Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku, od 1999 roku prowadzi praktykę adwokacką w kancelarii w Gdyni. Posiada wieloletnie doświadczenie prawnicze. Po ukończeniu aplikacji sądowej przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku i zdaniu egzaminu sędziowskiego, orzekał w sądzie w wydziale cywilnym oraz rodzinnym.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Rozwód – Wielka ofensywa dialogu

Rozwód zawsze wiąże się z silnymi, często negatywnymi emocjami, a skupienie na walce i własnej krzywdzie nie pozwala dostrzec racji drugiej strony. Jak nabrać dystansu, by wypracować konstruktywne rozwiązania na dłuższą metę, zapewnić dobro dzieci i utrzymać zdrowe relacje z byłym partnerem?

Rozwód stał się powszechnym zjawiskiem. Budzi silne emocje, które w połączeniu z ograniczonym dostępem do rzetelnej wiedzy generują chaos informacyjny wokół tego tematu. W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna organizowanej przez Centrum Porozumień Prawnych z Gdyni, będziemy rozmawiać ze specjalistami od rozwodów. Poruszymy różne tematy: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców.

O emocjach towarzyszących rozwodowi, konieczności konstruktywnego dialogu oraz możliwościach otrzymania rzetelnego, obiektywnego wsparcia rozmawiamy z adwokat dr Aleksandrą Brodecką, Dyrektor Zarządzającą Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

Jak zdefiniowałaby Pani rozwód?
Niezależnie od emocji, które mu towarzyszą, uważam, że rozwód jest zawsze zamknięciem jednych drzwi i otwarciem drugich. Coś się kończy, ale i zaczyna – niekoniecznie gorszego, tylko innego. Na pewno dla każdego, kogo dotyczy, może oznaczać coś odmiennego. Dla jednych porażkę, dla drugich trudne wydarzenie. Jak pokazują badania dla większości ludzi jest on po prostu doświadczeniem bardzo stresującym. W Skali Ponownego Przystosowania Społecznego (Holmesa i Rahe’a), która określa 43 najbardziej stresujące wydarzenia w życiu człowieka, rozwód znajduje się na drugim miejscu (zaraz po śmierci najbliższej osoby).

Z jakimi emocjami, oprócz stresu, muszą zmierzyć się ludzie, którzy decydują się na rozwód?
Towarzyszami rozstających się małżonków, zwłaszcza w pierwszym okresie, są zwykle silne, pierwotne reakcje: obrona, atak, chęć przetrwania. Niestety w tej walce i pod wpływem skrajnych emocji często zapominamy o tym, że choć za chwilę przestaniemy być mężem i żoną, to nadal powinniśmy pozostać ludźmi, a w przypadku posiadania wspólnych dzieci – także rodzicami. A przecież rozwód to nie wojna. Nie ma sensu wchodzić na wojenną ścieżkę i wytaczać przeciw sobie najcięższych dział. Większość rozwodzących się par, poza przykrymi doświadczeniami, ma za sobą również wiele wspólnych pozytywnych wspomnień. Warto odszukać je w sobie. Pozwala to złagodzić negatywne emocje, nabrać dystansu i z tematem rozwodu zmierzyć się wspólnie w konstruktywnym dialogu.

Rozumiem, że uważa Pani, że rozwód powinien odbyć się w cywilizowany sposób i być oparty na wzajemnym szacunku?
Zdecydowanie tak! To się udaje i to wcale nierzadko. Oczywiście wymaga to zaangażowania, dobrej woli z obu stron oraz emocjonalnej dojrzałości. Czasami rozwodzącym się nikt nie musi tego uświadamiać. Ale zdarza się i tak, że wejście na drogę racjonalnego dialogu jest możliwe tylko przy kompetentnym wsparciu bezstronnych, doświadczonych osób, pozwalających wyważyć racje i zobiektywizować sytuację. Taką pomoc można uzyskać na przykład od specjalistów w wyspecjalizowanych ośrodkach wsparcia.

Co to za ośrodki?
To po prostu miejsca, gdzie rozwodząca się para otrzymuje kompleksową, fachową pomoc ze strony zespołu osób, który łączy kluczowe w procesie rozwodu kompetencje: prawne, psychologiczne i mediacyjne. Wszyscy ci specjaliści powinni posiadać odpowiednie przygotowanie, doświadczenie i potwierdzone zawodowe predyspozycje do pełnienia takiej roli. Powinni ze sobą współpracować, pomagając parze w dialogu i wypracowaniu najlepszych rozwiązań rozwodowych.

Jednak większość rozwodzących się osób pierwsze kroki kieruje do adwokata, prawda?
Na ogół tak. Czasami trafiają wcześniej do gabinetu psychologa, rzadziej szukają wsparcia u mediatora. Jednak dobrze wiedzieć, że nawet najlepsi fachowcy w swoich dziedzinach mogą nie być w stanie pomóc skutecznie, działając w pojedynkę i starając się rozwiązać problem tylko w jednym obszarze. I dlatego ważne jest, by szukać miejsc, które łączą te kompetencje. Przy zaognionym konflikcie tylko ścisła współpraca i synergia wiedzy i doświadczenia prawnika, psychologa i mediatora, ma szansę realnie pomóc parze w opanowaniu konfliktu i w wypracowaniu właściwych, długofalowych rozwiązań.

Szukanie pomocy u prawnika czy psychologa wydaje się zrozumiałe. A czego, po podjętej już decyzji o rozwodzie, para może szukać u mediatora?
Rzeczywiście, wiele osób zastanawia rola mediatora, którego błędnie definiują jednoznacznie jako osobę mającą na celu scalenie małżeństwa. Podczas gdy mediator ma za zadnie jedynie ułatwienie stronom komunikacji w sprawach spornych. Sama mediacja może być prowadzona w kierunku pojednania lub w kierunku rozstania, a decyzję w tym zakresie podejmują wyłącznie strony. Mediator nic w tej kwestii nie narzuca ani nie sugeruje. W sytuacji, kiedy para na starcie zgłasza wolę rozstania, proces mediacji służy wypracowaniu zgodnego modelu postępowania i polubownemu ustaleniu przez strony istotnych kwestii związanych z rozwodem i funkcjonowaniem po nim, takich jak opieka nad dzieckiem czy sprawy finansowe. Mediacja w tym przypadku to, obrazowo mówiąc, “pertraktacje pokojowe” – zmierza do rozwiązania małżeństwa, ale na drodze wzajemnego porozumienia. Cytując Marię Teresę Romer: Nie ma lepszej sprawiedliwości niż ta, którą strony uzgodnią same. Dzięki porozumieniu mamy szansę zachować w dłuższej perspektywie zdrowe relacje i poprawnie funkcjonować po rozwodzie.

A co, kiedy jedna z osób ma jednoznaczną ocenę sytuacji, silne poczucie krzywdy i dąży do rozwodu z orzeczeniem o winie drugiej strony?
W subiektywnym odczuciu łatwo jest przypisać wyłączną winę drugiej stronie, ale w rzeczywistości sytuacja rzadko jest aż tak jednoznaczna. Sąd orzeka o winie jednej strony jedynie w sytuacji, kiedy ta wina jest ewidentna, a druga ze stron w żaden sposób nie przyczyniła się do rozpadu małżeństwa. Ze statystyk prowadzonych przez GUS wynika, że np. w 2015 roku takie rozstrzygnięcia zapadły jedynie w około 20 procentach przypadków. W pozostałych sąd dopatrzył się winy po obu stronach lub nie orzekał o niej wcale. Ta statystyka pokazuje dobitnie, że wskazywanie jedynego winnego rozpadowi związku często nie ma uzasadnienia, a przy tym znacznie wydłuża i komplikuje proces. Zdarza się oczywiście, że sytuacja faktycznie jest jednoznaczna. Ale w praktyce, najczęstszą przyczyną rozwodów jest tzw. niezgodność charakterów, czyli po prostu złe dobranie partnerów i ich niedopasowanie.

Niestety czasu i błędów z przeszłości nie cofniemy. Jak poradzić sobie z negatywnymi emocjami?
Zawsze trzeba spróbować ze sobą rozmawiać, bo każdy, nawet trudny, rozwód od początku bardzo potrzebuje dialogu. Jego podstawą powinien być szacunek, chęć wzniesienia się ponad wzajemne żale, zrozumienia racji i znalezienia konsensusu. Nie ma sensu otwierać ognia i brnąć w konflikt zbrojny. A jeśli negatywne emocje towarzyszące rozstaniu uniemożliwiają racjonalny dialog, warto zwrócić się o wsparcie do doświadczonych specjalistów, którzy postarają się pomóc znaleźć wspólny język, zobiektywizować racje i wesprzeć proces sformułowania porozumienia prawnego między stronami i formalnego zatwierdzenia go przed sądem.

Czyli wierzy Pani, że powiedzenie sobie na końcu: Zostańmy przyjaciółmi, może zostać realnie wcielone w życie po rozstaniu?
To zależy od konkretnej sprawy i konkretnych ludzi – wymaga czasu, dla każdej pary innego. Jednak gdy emocje już opadną, a istotne sprawy, na przykład związane z wychowaniem wspólnych dzieci, wymagają bieżącego omówienia czy nowych ustaleń, dobrze jest móc normalnie porozmawiać z byłym partnerem. Więc choćby dla dobra dzieci warto jest zachować poprawne relacje.

No właśnie, dzieci. One na ogół bardzo przeżywają rozwód rodziców, prawda?
Oczywiście. I o nich rozwodzący się powinni także pamiętać. Nie wolno dopuścić do sytuacji, kiedy dzieci stają się zakładnikami czy kartą przetargową w starciu rodziców. Jeśli małżonkowie, mimo wszystkich różnic jakie ich dzielą i silnego stresu, będą umieli odłożyć na bok wrogość i wzajemne oskarżenia, to wszystko odbędzie się szybciej i mniej boleśnie. Nie tylko z ich perspektywy, ale co najważniejsze – także dla ich dzieci. W przypadku zaognienia konfliktu w sądzie, rozwód może trwać wiele lat i pociągać za sobą trudne do określenia koszty emocjonalne.

Czego życzyłaby Pani parom, które znalazły się w sytuacji rozwodu?
Przede wszystkim umiejętności dialogu na każdym etapie rozwodowej drogi. Zanim pójdą do sądu, w trakcie rozprawy i już po oficjalnym ustaniu małżeństwa. Zawsze warto ze sobą rozmawiać, przynajmniej dla dobra wspólnych dzieci. A kiedy racjonalna rozmowa staje się niemożliwa, radzę poszukać wsparcia w fachowych ośrodkach, łączących różne kompetencje i razem skorzystać z pomocy doświadczonych specjalistów.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:

Adw. dr Aleksandra Brodecka  – Inicjatorka i założycielka Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni  – pierwszego w Polsce prywatnego ośrodka specjalistycznego wsparcia dla osób w sytuacji rozwodu, kompleksowo łączącego kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne. Propagatorka dialogu w sprawach rozwodowych oraz alternatywnych metod polubownego rozwiązywania konfliktów, ze szczególnym uwzględnieniem optyki i długofalowego dobra dziecka.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Mediacje – usiądźcie do stołu rokowań

Postępowanie rozwodowe niesie za sobą wysokie koszty – emocjonalne, finansowe, straconego czasu. Zwykle wywołuje silny stres i skutkuje długofalowym pogorszeniem relacji. Podczas gdy ścieżka sądowa często może eskalować konflikt między małżonkami, mediacje pozwalają złagodzić emocje i konstruktywnie wziąć rozwód w swoje ręce. Jak zastąpić postępowanie sądowe procesem mediacji?

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o znaczeniu i zaletach mediacji w procesie rozwodowym rozmawiamy z adwokat dr Aleksandrą Brodecką, Dyrektor Zarządzającą Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

W masowej wyobraźni funkcjonuje jednoznacznie negatywny obraz sprawy rozwodowej. Skąd takie skojarzenie?
Większość postępowań rozwodowych prowadzonych jest wyłącznie bezpośrednio przed sądem, gdzie rozwodzące się osoby, przy wsparciu swoich adwokatów, próbują doprowadzić do korzystnych dla siebie rozwiązań. Często oznacza to okopywanie się na swoich pozycjach i zamienia – niestety – w długą i wyniszczającą emocjonalnie wojnę podjazdową, po której zwykle pozostaje trauma i konieczność długiego leczenia ran. Taki sposób prowadzenia rozwodu naraża rozwodzących się na liczne straty: czasowe, finansowe, emocjonalne, relacyjne. Sądy są z reguły przeciążone, ponieważ trafiają do nich sprawy, które często mogłyby zostać polubownie rozwiązane w procesie mediacji. W efekcie czas od złożenia pozwu do rozpoczęcia postępowania wynosi średnio 3-6 miesięcy. Okresy oczekiwania na kolejne rozprawy i czynności wymagające udziału biegłych sądowych to czas, który jedynie potęguje cierpienie. Nie wynika to ze złej woli sędziów, raczej z ograniczeń systemu prawnego i dużej ilości wpływających spraw. Sprawa rozwodowa toczona od początku do końca wyłącznie na sali rozpraw często powoduje, że byli partnerzy tracą umiejętność dialogu, co w konsekwencji może doprowadzić do zaburzeń w dalszym funkcjonowaniu rodziny i wspólnym wychowywaniu dzieci.

Dlaczego?
Stres sprawia, że małżonkowie zaczynają się bronić, atakując drugą stronę. Sala rozpraw często staje się po prostu areną walki między partnerami. Wzajemne oskarżenia nakręcają spiralę agresji i uniemożliwiają racjonalny dialog. Małżonkowie brną w konflikt, stopniowo tracąc do siebie zaufanie.
Nie rozmawiają bezpośrednio, lecz poprzez pełnomocników. To potęguje dzielący ich dystans. W sytuacji tak silnego stresu łatwo o trwałe pogorszenie relacji także z dziećmi i innymi bliskimi osobami.

Czy jest sposób, by zminimalizować negatywne konsekwencje związane z postępowaniem sądowym?
Najlepszą odpowiedzią są mediacje, które można rozpocząć na każdym etapie procesu rozwodowego. Nie sprawią one, że rozwód przestanie być trudnym wyzwaniem, ale dzięki mediacjom będzie mógł odbyć się w sposób kulturalny. Proces mediacji jest szansą na zastąpienie wyniszczającego starcia konstruktywnymi rozwiązaniami, które usatysfakcjonują obie strony. Rozwiązania wypracowane wspólnie w formie porozumienia są najtrwalsze i najlepiej funkcjonują – partnerzy chętniej realizują to, co sami uzgodnili niż to, co w sytuacji konfliktu za nich postanowił sąd.

Czyli mediacja może w praktyce zastąpić postępowanie przed sądem?
By ustalić takie kwestie jak ustanowienie rozdzielności majątkowej, alimenty czy kontakty z dzieckiem, postępowanie w sądzie nie jest konieczne. Do zatwierdzenia ustaleń w każdym z tych obszarów wystarczy notariusz bądź możliwe jest zatwierdzenie ugody mediacyjnej przed sądem na posiedzeniu niejawnym. Formalnie dla orzeczenia rozwodu sąd oczywiście jest niezbędny, ale można iść do niego już z wypracowanym porozumieniem. Po pomyślnie zakończonym procesie mediacji, ośrodki mediacyjne bądź strony przedkładają ugodę mediacyjną do sądu. Sąd bada, czy ugoda spełnia wymagania formalne oraz, przede wszystkim, czy jest zgodna z dobrem małoletnich dzieci. Postępowanie mediacyjne znacznie przyspiesza postępowanie sądowe. Często się zdarza, że sąd w oparciu o ugodę orzeka rozwód już na pierwszej rozprawie.

Czy mediacje są obowiązkowe?
Jedną z podstawowych zasad mediacji jest ich dobrowolność. W styczniu 2016 zaszły zmiany w prawie, które wprowadziły obowiązek zawarcia w pozwie informacji czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku, gdy takich prób nie podjęto, konieczne jest wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia. Małżeństwa, które nie wezmą udziału w procesie mediacji, muszą wykazać przed sądem, dlaczego nie skorzystały z szansy na uzgodnienie zasad rozwodu w drodze porozumienia, dającego przy okazji największe szanse zachowania prawidłowych relacji po rozwodzie. W przypadku, gdy strony nie próbowały rozwiązać sporu polubownie przed wniesieniem pozwu, sąd może je skierować do mediatora.

Według Pani te zmiany są słuszne?
Zdecydowanie tak. Mediacja nie potęguje konfliktu między partnerami i pozwala uniknąć pozostawienia w pobitym polu którejkolwiek ze stron. Nie ma wątpliwości, że jest to najlepszy model rozwiązywania spraw rodzinnych.

Kiedy jest dobry czas na podjęcie mediacji?
Im wcześniej rozpocznie się proces mediacji, tym korzystniej – dla partnerów i wspólnych dzieci, a także z perspektywy sądu. Niemniej, każdy moment jest dobry i na każdym etapie sprawy warto podjąć taką próbę. Mediacje warto podjąć również już po rozwodzie w sytuacjach, które pozostaną nierozstrzygnięte przez sąd jak również, gdy sytuacja wymusi ponowne uregulowanie kwestii dotyczących m.in. kontaktów z dziećmi czy alimentów.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:

Adw. dr Aleksandra Brodecka  – Inicjatorka i założycielka Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni  – pierwszego w Polsce prywatnego ośrodka specjalistycznego wsparcia dla osób w sytuacji rozwodu, kompleksowo łączącego kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne. Propagatorka dialogu w sprawach rozwodowych oraz alternatywnych metod polubownego rozwiązywania konfliktów, ze szczególnym uwzględnieniem optyki i długofalowego dobra dziecka.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Mediacje – sztuka dobrych pertraktacji

W sytuacji rozwodu nie ma trwalszego i lepiej funkcjonującego rozwiązania niż wypracowane wspólnie porozumienie. Sprzyjający temu proces mediacji można rozpocząć w dowolnym momencie i nigdy nie jest on stratą czasu.

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o tym czym jest mediacja, jak się ją prowadzi i jak wybrać odpowiedniego mediatora rozmawiamy z Katarzyną Stryjek, Szefem Zespołu Mediatorów w Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

Po co właściwie rozstający się małżonkowie mają korzystać z mediacji, w sytuacji, kiedy już podjęli definitywną decyzję o rozwodzie?
Pytanie to wynika z błędnego przekonania o tym, czym jest mediacja. Często utożsamiana jest jednokierunkowo: z próbą pojednania i rozmowami dążącymi do utrzymania małżeństwa. Tymczasem w praktyce, arsenał mediatora to po prostu zestaw technik, narzędzi i zachowań mających na celu ułatwienie komunikacji stron i konstruktywnego dialogu w sprawach spornych. W związku z tym proces mediacji może być prowadzony alternatywnie w dwóch kierunkach: pojednania lub rozstania. Decyzja o kierunku mediacji jest w pełni autonomiczną decyzją stron, którą mediator podejmuje zgodnie z ich wolą. Jeśli strony, przystępując do mediacji, deklarują, że chcą się rozstać, proces mediacji nie ma na celu scalenia małżeństwa i odwiedzenia ich od rozwodu, a jest próbą polubownego ustalenia przez strony samego sposobu rozstania. Ma służyć temu, by rozwodząca się para przy wsparciu obiektywnego mediatora mogła zgodnie określić zasady związane np. z formą rozwodu, opieką i wychowywaniem wspólnych dzieci czy kwestiami alimentacyjnymi. Poczynione dobrowolnie ustalenia mogą być spisane w formie porozumienia między stronami, nazywanego też ugodą mediacyjną i następnie przedłożone do zatwierdzenia przed sądem. Ten najczęściej uwzględnia porozumienie małżonków, wynikające z ugody mediacyjnej i orzeka rozwód lub separację.

Czyli rozumiem, że to forma pokojowych pertraktacji w atmosferze zawieszenia broni?
Mediator pozwala spojrzeć na sytuację rozwodu i omawiane ustalenia z innej perspektywy, z uwzględnieniem długofalowych konsekwencji aktualnych wyborów. Już sama obecność mediatora często temperuje nastroje i łagodzi emocje zwaśnionych partnerów, pozwalając uniknąć niepotrzebnej walki. Rozwiązania wypracowane wspólnie w formie porozumienia są najtrwalsze i najlepiej funkcjonują – partnerzy realizują to, co sami uzgodnili, co jest emocjonalnie znacznie łatwiejsze, niż stosowanie się do rozwiązań, które w sytuacji konfliktu partnerów określił za nich sąd i z którymi nieraz któraś ze stron się nie zgadza.

A co w sytuacji, gdy małżonkowie uważają, że nie ma już dla nich żadnej szansy na rozwód na drodze porozumienia? Czy mediacje to nie będzie dla nich stracony czas?
Nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie mediacji, podobnie jak nigdy nie jest za późno na zawieszenie broni. Tym bardziej jeśli konsekwencje wrogiego konfliktu np. zaczynają odbijać się na dzieciach. Ta świadomość często stanowi wartościowy punkt wyjścia w procesie mediacji. Rodzice, którzy uzmysławiają sobie, że dziecko wiele wycierpiało przez ich konflikt, najczęściej chcą zrobić wszystko, by nie potęgować już dalej złych doświadczeń. Po prostu na błędach łatwiej się uczyć, dosadniej widać konsekwencje dotychczasowego postępowania. Z mojego doświadczenia wiele silnie skłóconych par osiąga bardzo realne korzyści, uczestnicząc w mediacji. To nigdy nie jest dla nich stracony czas.

To znaczy, że mediacje są dla każdego?
Z formalnego punktu widzenia nie, ponieważ nie każdy może samodzielnie uczestniczyć w mediacji. Są osoby, które zgodnie z prawem nie mogą w nich uczestniczyć dla własnego dobra. Na przykład osoby, które podlegały lub wciąż podlegają różnego rodzaju przemocy ze strony małżonka (fizycznej, psychologicznej, finansowej, na tle seksualnym), a także takie, które są w bardzo złym stanie psychicznym lub w trakcie terapii. Jeżeli taka osoba mimo wszystko zgłosi się na mediacje, to doświadczony mediator powinien to zauważyć i przerwać proces. Niemniej, nawet taka sytuacja nie wyklucza skorzystania z dobrodziejstw mediacji np. dzięki udziałowi tej osoby w procesie mediacji wspólnie z pełnomocnikiem.

Są jakieś zasady, do których trzeba się stosować podczas mediacji?
Działania każdego z uczestników mediacji są regulowane przez szereg zasad, aby pole mediacji nie stało się kolejnym polem bitwy. Rozpoczynając mediację, strony zobowiązują się do wzajemnego szacunku, a także zachowania w tajemnicy informacji o jej przebiegu i efektach. Partnerzy mogą w każdej chwili przystąpić do mediacji, a także wycofać się z niej w dowolnym momencie procesu. Podpisana ugoda nie jest dokumentem formalnym, dopóki nie zatwierdzi jej sąd. Partnerzy nie muszą natomiast brać udziału w mediacji w pojedynkę – obie strony lub jedna z nich mogą uczestniczyć w mediacji przy obecności i wsparciu swojego pełnomocnika.

Czyli kim jest mediator?
Mediator to osoba z zewnątrz, niezwiązana z żadną ze stron. Zarządza komunikacją i ułatwia dialog w trakcie rozwodu. Poza poufnością i szacunkiem, dodatkowo obowiązują go zasady: bezstronności, neutralności i uczciwości. Mediator w równym stopniu angażuje się w pomoc każdej ze stron, bo nie ma żadnego interesu w tym, jakie będą ustalenia i końcowy wynik mediacji. Akceptuje wszystkie racjonalne rozwiązania, które strony uważają za właściwe w ich sytuacji. Jednocześnie nie dopuszcza do zawarcia ugody, która mogłaby skrzywdzić którąś ze stron. W związku z tym, nierzadko pełni w pewnym sensie rolę “adwokata dziecka”.
Nie wywiera wpływu na decyzje, nie ocenia uczestników mediacji ani treści rozmów. Jego kompetencje pozwalają skonfliktowanym partnerom neutralizować negatywne emocje i znaleźć wspólny język ponad nimi. Dlatego po skutecznej mediacji nikt nie ma poczucia przegranej.

Gdzie zatem szukać dobrego mediatora? Czy taką rolę może pełnić każdy? Czy może nim być np. członek rodziny czy zaufany znajomy?
Zdarza się, że bliscy starają się wchodzić w rolę mediatora, ale to zwykle powoduje więcej szkód niż korzyści. By być skutecznym mediatorem trzeba mieć nie tylko odpowiednią wiedzę i doświadczenie, ale też szczególne predyspozycje. Dlatego znalezienie dobrego mediatora faktycznie nie jest proste. Warto w tym zakresie szukać doświadczonych profesjonalistów – certyfikowanych mediatorów w centrach mediacyjnych lub wyspecjalizowanych ośrodkach. Szczególnie warto szukać tych ośrodków, w których mediacje prowadzone są w parach mediacyjnych, a mediator wspierany jest w procesie mediacji przez osoby z kompetencjami prawniczymi i psychologicznymi. Wsparcie prawne jest niezbędne przy zatwierdzaniu porozumienia, zaś psychologiczne – szczególnie ważne z punktu widzenia prawidłowego ustalenia rozwiązań mających wpływ na dalszy rozwój i wychowanie wspólnych dzieci i ułożenie wzajemnych relacji w rodzinie po rozwodzie. Wielką zaletą skutecznych mediacji jest minimalizowanie kosztów emocjonalnych i finansowych obu stron, a w efekcie umożliwienie sprawnego i kulturalnego rozwodu.

Czy wystarczy jedna wizyta u mediatora?
Zwykle pierwsze spotkania mają charakter wstępny i odbywają się indywidualnie z każdą ze stron. Czasem zdarza się, że już podczas pierwszego spotkania wspólnego zostaje podpisana ugoda, ale standardowo strony spotykają się na mediacji 3-5 razy. Trzeba pamiętać, że mediacja jest procesem – nie warto przyspieszać jej przebiegu. Okresy między spotkaniami pozwalają na refleksję, przyswojenie perspektywy drugiej strony i nabranie dystansu.

Jak powiedzieć partnerowi, że chce się skorzystać z usług mediatora?
Najlepiej bezpośrednio, ale to nie zawsze jest możliwe. Wtedy najczęściej to ośrodki mediacyjne, do których się zgłosimy, dostarczają drugiej stronie zaproszenie do mediacji i umożliwiają zainicjowanie takiego procesu. Zaproszenie wysyłane jest pocztą tradycyjną lub elektroniczną i zawiera propozycję terminu pierwszego spotkania. Takie zaproszenie można oczywiście wręczyć też małżonkowi osobiście.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:

Katarzyna Stryjek  – Doświadczony mediator, pedagog i wykładowca akademicki. Szef Zespołu Mediatorów w Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni, a także Prezes Polskiego Centrum Mediacji Oddział Trójmiasto. Stały mediator przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Prowadzi procesy mediacji od 1995 roku, a więc od początku funkcjonowania mediacji w polskim prawie. Od roku 2003 prowadzi mediacje w sprawach cywilnych, w tym mediacje rodzinne oraz pozasądowe postępowania mediacyjne. Jest uznanym konsultantem i doradcą ds. alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. 


Radar emocji dziecka

Skonfliktowani rodzice dostrzegają często tylko własną więź z dzieckiem. Każdy z nich ma wrażenie, że najlepiej zna jego potrzeby i wie, co będzie dla niego dobre. Jednak, właśnie ze względu na dobro dziecka, warto zweryfikować te założenia. Specjalistyczne badania psychologiczne są dobrym punktem wyjścia do wypracowania właściwych rozwiązań dotyczących opieki nad dzieckiem po rozstaniu rodziców.

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o zaletach diagnostyki psychologicznej dziecka i rodziny w sytuacji rozwodu, a także o tym, jak przebiegają badania i gdzie można je przeprowadzić rozmawiamy z Martą Rymer, Ekspertem z Zespołu Psychologów Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

W jaki sposób rozstający się rodzice mogą obiektywnie poznać punkt widzenia i potrzeby emocjonalne ich dziecka w sytuacji rozwodu? Czy wystarczy je o to zapytać?
Rozmowa rodzica z dzieckiem i próba uzyskania w ten sposób obiektywnego obrazu jego odczuć i emocji jest niezwykle trudna. Zwłaszcza, że w sytuacji rozwodu występuje
u dzieci często konflikt lojalności i każdemu z rodziców dziecko stara się powiedzieć to, co w jego odczuciu dany rodzic chciałby usłyszeć i co sprawi mu przyjemność. Aby uzyskać obiektywną opinię zdecydowanie lepiej jest zwrócić się do psychologów ze specjalistycznego ośrodka diagnostycznego.

Co to za ośrodki?
To po prostu miejsca, w których działa interdyscyplinarny zespół specjalistów, w tym biegłych psychologów, którzy mają odpowiednie kompetencje i narzędzia, aby przeprowadzić badanie dziecka i sporządzić obiektywną opinię. Postępowanie diagnostyczne zawsze ma na celu dobro dziecka. Co istotne, opinie ekspertów z takich ośrodków mogą być przedkładane sądowi.

W jaki sposób psycholog stara się dotrzeć do dziecka, by poznać jego prawdziwe uczucia, emocje i potrzeby?
Dobrze oddaje to łacińska maksyma Audi et vide, czyli: Słuchaj i patrz. Badania diagnostyczne dzieci prowadzone przez doświadczonych psychologów polegają m.in. na rozmowie kierowanej z dzieckiem oraz obserwacji jego zachowania w relacji z rodzicami. Oczywiście taką rozmowę i obserwację wspierają też adekwatne do wieku metody pośrednie, pozwalające na obiektywizację stanów dziecka. Emocje i więzi można diagnozować w oparciu o szereg specjalistycznych badań i technik diagnostycznych (kwestionariuszowych, testowych i skalowych) oraz testów projekcyjnych. Każdorazowo dobierane są one przez wyspecjalizowanych psychologów adekwatnie do celów badania, wieku i możliwości dziecka. Celem nadrzędnym badań psychologicznych jest obiektywizacja stanu osoby badanej. Dlatego zwykle prowadzi się je w kilkuosobowych zespołach. Z zebranych danych obserwacyjnych tworzona jest opinia, która dla wielu rodziców może stanowić istotną wytyczną przy planowaniu zasad opieki nad wspólnym nieletnim dzieckiem po rozstaniu.

Czy na badanie dziecka przez psychologa muszą wyrazić zgodę oboje rodzice?
Nie. To częste nieporozumienie. Wystarczy, że na badanie zgodzi się jeden z pełnoprawnych opiekunów. Zdarza się, że któryś z rodziców podnosi zarzuty, że badanie nie powinno być przeprowadzone, ponieważ on o nim nie wiedział lub nie wyraził na nie zgody – tego typu zarzuty są bezzasadne. Badanie psychologiczne nie stanowi zabiegu zagrażającego zdrowiu lub życiu dziecka – do jego przeprowadzenia nie potrzeba pisemnej zgody obojga rodziców.

Rodzice czasem obawiają się tego typu badań swoich dzieci. Jak ich do nich przekonać?
Niektórzy rodzice obawiają się, że badanie psychologiczne wywoła w dziecku jakąś traumę. Sądzę, że bierze się to z niewiedzy, jak takie badanie wygląda. Spróbuję opisać sytuację badawczą. W przypadku małych dzieci, które jeszcze nie piszą i nie czytają, nie stosuje się żadnych technik kwestionariuszowych. Bazujemy wtedy głównie na tzw. rozmowie kierowanej. Wspieramy się przy tym zabawami, technikami projekcyjnymi, technikami rysunkowymi. Staramy się tak przygotować i przeprowadzić procedurę diagnostyczną, by nie była ona dla dziecka obciążająca, a jednocześnie dostarczyła materiału niezbędnego do wydania opinii. Takie badanie trwa ok. 40-45 minut (z czego ok. 10-15 minut poświęcamy na nawiązanie kontaktu interpersonalnego
i emocjonalnego z dzieckiem). Do badania starszych dzieci wykorzystujemy odpowiednie techniki kwestionariuszowe, inwentarzowe i skalowe. Przyjazne warunki, w jakich odbywają się spotkania, pozwalają redukować stres dziecka. Oczywiście pewne napięcie związane z nową sytuacją może u dziecka wystąpić, ale staramy się zrobić wszystko co niezbędne, aby je zminimalizować.

Czy wynik badania jest wiarygodny dla rodziców?
Powinien być. Zdarza się, że jeżeli ktoś przychodzi z negatywnym nastawieniem oraz z przekonaniem, że jego subiektywna opinia jest prawdziwa, to może być mu trudno przyjąć dane i wnioski płynące z opinii psychologicznej. Wnioski psychologa mogą nie pokrywać się ze spostrzeżeniami i oczekiwaniami rodzica. Czasem prowadzi to do negowania przez niego wyników badań. Rodzic może pomyśleć: Co ten psycholog może powiedzieć o moim dziecku, skoro spędził z nim tylko godzinę, a ja jestem z nim całe życie i znam moje dziecko?

Ale, wbrew przypuszczeniom rodzica, może powiedzieć całkiem dużo, prawda?
O, tak. Badanie może powiedzieć bardzo dużo, czasami znacznie więcej niż może się wydawać. Zdarza się, że oprócz samego charakteru więzi i relacji w rodzinie, ujawnia też próby manipulacji i wpływania rodzica na to, co i w jaki sposób dziecko mówi, jak przekazuje określone treści podczas badania.

Czy rodzice mogą być obecni podczas badania?
To zależy od tezy diagnostycznej. Jeśli chcemy zbadać, jak dziecko funkcjonuje w relacji z obojgiem rodziców, to obserwujemy dziecko w obecności rodziców. Gdy chcemy zbadać stosunek dziecka do rodziców i kontaktów z nimi, poznać jego oczekiwania, zobaczyć, jak dziecko postrzega obecną sytuację, to badanie prowadzimy pod nieobecność rodziców. W ten sposób udaje się uzyskać obiektywny obraz.

Co rodzicom może dać wynik badania?
Jeżeli na badanie kieruje sąd, to opinia psychologa jest przekazywana bezpośrednio do niego. W przypadku badań prywatnych opinię przekazuje się bezpośrednio rodzicom lub jednemu z nich. Wnioski z czynności diagnostycznych pomagają zwykle rodzicom podjąć rozmowy o porozumieniu. Nie na poziomie kłótni, a na poziomie racjonalnych rozwiązań. Pomagają zrozumieć punkt widzenia dziecka. To często otwiera nowe przestrzenie do porozumienia się. Nagle okazuje się na przykład, że dziecko potrzebuje i oczekuje spędzania czasu w porównywalnym udziale z mamą i tatą, a nie jak np. sądziła dotychczas mama – tylko z nią.

Gdzie można wykonać takie badania?
Standardowo sąd, chcąc zasięgnąć opinii biegłych psychologów w przypadku wątpliwości lub rozbieżności wynikających z zaognionego konfliktu rodziców, kieruje rodzinę do Opiniodawczego Zespołu Specjalistów Sądowych w danym okręgu (dawnego Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno -Konsultacyjnego). Niestety czas oczekiwania na badanie
w OZSS jest bardzo długi, m.in. ze względu na wielość kierowanych do niego spraw -przeważnie na badanie czeka się około roku, a doliczyć jeszcze trzeba czas oczekiwania na samo sporządzenie opinii. Na szczęście od niedawna takie badania można zlecić także prywatnie.

W specjalistycznych ośrodkach prywatnych można je wykonać znacznie sprawniej, a przy tym na tak samo wysokim poziomie. Całkowity czas procesu diagnostycznego, obejmujący wyznaczenie terminu, przeprowadzenie badania całej rodziny i sporządzenie opinii, zamyka się zwykle w granicach jednego miesiąca, a przy dużym skomplikowaniu sprawy – dwóch miesięcy
Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:

Marta RymerPsycholog, biegły sądowy. Wieloletni pracownik RODK, a następnie OZSS przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Zajmuje się diagnozowaniem i opiniowaniem m.in. w sprawach rodzinnych i rozwodowych, a także w sprawach nieletnich i w kwestii wiarygodności zeznań świadków. Jako ekspert w Prywatnym Zespole Specjalistów Sądowych Audi et Vide prowadzi rodzinną diagnostykę psychologiczną oraz konsultacje w zakresie przygotowania członków rodziny do funkcjonowania po rozstaniu.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych “Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. https://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka.