Mediacje – usiądźcie do stołu rokowań

Postępowanie rozwodowe niesie za sobą wysokie koszty – emocjonalne, finansowe, straconego czasu. Zwykle wywołuje silny stres i skutkuje długofalowym pogorszeniem relacji. Podczas gdy ścieżka sądowa często może eskalować konflikt między małżonkami, mediacje pozwalają złagodzić emocje i konstruktywnie wziąć rozwód w swoje ręce. Jak zastąpić postępowanie sądowe procesem mediacji?

W ramach ogólnopolskiej kampanii #RozwódToNieWojna, o znaczeniu i zaletach mediacji w procesie rozwodowym rozmawiamy z adwokat dr Aleksandrą Brodecką, Dyrektor Zarządzającą Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

W masowej wyobraźni funkcjonuje jednoznacznie negatywny obraz sprawy rozwodowej. Skąd takie skojarzenie?

Większość postępowań rozwodowych prowadzonych jest wyłącznie bezpośrednio przed sądem, gdzie rozwodzące się osoby, przy wsparciu swoich adwokatów, próbują doprowadzić do korzystnych dla siebie rozwiązań. Często oznacza to okopywanie się na swoich pozycjach i zamienia – niestety – w długą i wyniszczającą emocjonalnie wojnę podjazdową, po której zwykle pozostaje trauma i konieczność długiego leczenia ran. Taki sposób prowadzenia rozwodu naraża rozwodzących się na liczne straty: czasowe, finansowe, emocjonalne, relacyjne. Sądy są z reguły przeciążone, ponieważ trafiają do nich sprawy, które często mogłyby zostać polubownie rozwiązane w procesie mediacji. W efekcie czas od złożenia pozwu do rozpoczęcia postępowania wynosi średnio 3-6 miesięcy. Okresy oczekiwania na kolejne rozprawy i czynności wymagające udziału biegłych sądowych to czas, który jedynie potęguje cierpienie. Nie wynika to ze złej woli sędziów, raczej z ograniczeń systemu prawnego i niewydolności sądownictwa. Sprawa rozwodowa toczona od początku do końca wyłącznie na sali rozpraw, często powoduje niewymierne koszty psychologiczne.

Dlaczego?

Rozwód bardzo obciąża emocjonalnie. A specyfika postępowania sądowego dodatkowo wymusza wykazanie konfliktu w małżeństwie – sąd nie orzeknie rozwodu, jeśli uzna, że partnerów wciąż coś łączy. Stres sprawia, że małżonkowie zaczynają się bronić, atakując drugą stronę. Sala rozpraw często staje się po prostu areną walki między partnerami. Wzajemne oskarżenia nakręcają spiralę agresji i uniemożliwiają racjonalny dialog. Małżonkowie brną w konflikt, stopniowo tracąc do siebie zaufanie. Nie rozmawiają bezpośrednio, lecz poprzez pełnomocników. To potęguje dzielący ich dystans. W sytuacji tak silnego stresu łatwo o trwałe pogorszenie relacji także z dziećmi i innymi bliskimi osobami.

Czy jest sposób by zminimalizować negatywne konsekwencje związane z postępowaniem sądowym?

Najlepszą odpowiedzią są mediacje, które można rozpocząć na każdym etapie procesu rozwodowego. Nie sprawią one, że rozwód przestanie być trudnym wyzwaniem, ale dzięki mediacjom będzie mógł odbyć się w sposób kulturalny. Proces mediacji jest szansą na zastąpienie wyniszczającego starcia konstruktywnymi rozwiązaniami, które usatysfakcjonują obie strony. Rozwiązania wypracowane wspólnie w formie porozumienia są najtrwalsze i najlepiej funkcjonują – partnerzy chętniej realizują to, co sami uzgodnili niż to, co w sytuacji konfliktu za nich postanowił sąd.

Czyli mediacja może w praktyce zastąpić postępowanie przed sądem?

By ustalić takie kwestie jak ustanowienie rozdzielności majątkowej, alimenty czy kontakty z dzieckiem, postępowanie w sądzie nie jest konieczne. Do zatwierdzenia ustaleń w każdym z tych obszarów wystarczy notariusz. Wydane przez niego akty notarialne mają moc wyroków. Formalnie dla orzeczenia rozwodu sąd oczywiście jest niezbędny, ale można iść do niego już z wypracowanym porozumieniem. Po pomyślnie zakończonym procesie mediacji, ośrodki mediacyjne bądź strony przedkładają ugodę mediacyjną do sądu wraz z wnioskiem o zatwierdzenie. Sąd bada, czy ugoda spełnia wymagania formalne oraz, przede wszystkim, czy jest zgodna z dobrem małoletnich dzieci. Jeżeli ugoda spełni wymagania, a przy tym sąd uzna, że doszło do trwałego rozkładu pożycia między stronami,  to ją zatwierdzi. To znacznie przyspiesza postępowanie sądowe, często wręcz je zastępując. Często się zdarza, że sąd w oparciu o ugodę orzeka rozwód na pierwszej rozprawie. W przypadku zatwierdzania ugód mediacyjnych strony są zwolnione z opłaty sądowej.

Dlaczego w takim razie mediacje dla rozwodzących się nie są obowiązkowe?

Właściwie są obowiązkowe. W styczniu 2016 zaszły zmiany w prawie, które wprowadziły obowiązek podjęcia mediacji zanim sprawa zostanie wniesiona do sądu. Małżeństwa, które nie wezmą udziału w procesie mediacji, muszą wykazać przed sądem, dlaczego nie skorzystały z szansy na uzgodnienie zasad rozwodu w drodze porozumienia, dającego przy okazji największe szanse zachowanie prawidłowych relacji po rozwodzie.

Według Pani te zmiany są słuszne?

Zdecydowanie tak. Mediacja nie potęguje konfliktu między partnerami i pozwala uniknąć pozostawienia w pobitym polu którejkolwiek ze stron. Nie ma wątpliwości, że jest to najlepszy model rozwiązywania spraw rozwodowych i sądy go zdecydowanie preferują. Rozwody w oparciu o ugodę mediacyjną są przez sąd zatwierdzane w pierwszej kolejności.

Kiedy jest dobry czas na podjęcie mediacji?

Po zmianach, które zaszły w prawie można wnioskować, że im wcześniej rozpocznie się proces mediacji, tym korzystniej – dla partnerów i wspólnych dzieci, a także z perspektywy sądu. Niemniej, każdy moment jest dobry i na każdym etapie sprawy warto podjąć taką próbę. Mediacje warto podjąć również już po rozwodzie w sytuacjach, które pozostaną nierozstrzygnięte przez sąd jak również, gdy sytuacja wymusi ponowne uregulowanie kwestii dotyczących m.in. kontaktów z dziećmi czy alimentów.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij aby pobrać w PDF:


Adw. dr Aleksandra Brodecka  – Inicjatorka i założycielka Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni  – pierwszego w Polsce prywatnego ośrodka specjalistycznego wsparcia dla osób w sytuacji rozwodu, kompleksowo łączącego kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne. Propagatorka dialogu w sprawach rozwodowych oraz alternatywnych metod polubownego rozwiązywania konfliktów, ze szczególnym uwzględnieniem optyki i długofalowego dobra dziecka.


Centrum Porozumień Prawnych jest interdyscyplinarnym ośrodkiem, wspierającym rozwodzące się strony w procesie osiągnięcia kompromisu oraz sformułowania i zatwierdzenia prawnie wiążącego porozumienia. Łączy kompetencje prawne, mediacyjne i psychologiczne w obszarze prawa rodzinnego i cywilnego. Prowadzi mediacje, specjalistyczne badania psychologiczne oraz świadczy pomoc prawną w celu realizacji wspólnego interesu stron. W ramach struktur Centrum Porozumień prawnych funkcjonują: Klinika Rozwodowa, Osobno oraz Prywatny Zespół Specjalistów Sądowych „Audi et Vide”. http://www.centrumporozumien.pl


#RozwódToNieWojna to pierwsza tego typu kampania związana z problematyką rozwodu, który rokrocznie dotyka coraz większą liczbę małżeństw z różnym stażem. Celem kampanii jest rzetelne informowanie i szerzenie fachowej wiedzy. Kampania promuje dialog, szacunek i dążenie do uzgodnienia porozumienia. Ustami ekspertów Centrum Porozumień Prawnych – doświadczonych psychologów, prawników i certyfikowanych mediatorów – poruszane są istotne tematy związane z rozwodem: od zagadnień prawnych, poprzez etapy rozwodu, znaczenie mediacji, aż po kwestie emocji i relacji w rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dziecka w sytuacji rozwodu rodziców. http://www.rozwodtoniewojna.pl


Kampania jest objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka.